Newsy

Radosław Majdan: Trener Jurek Brzęczek objął zespół zdewastowany mentalnie i fizycznie. Musiał zbudować go na nowo i teraz możemy optymistycznie spojrzeć w przyszłość

2019-07-05  |  06:26

Radosław Majdan bardzo cieszy się z tego, że nasza reprezentacja zagrała tak dobrze z Izraelem, bo nareszcie pozwoliła mu uwierzyć w potencjał drużyny pod wodzą Jerzego Brzęczka. Były bramkarz podkreśla, że piłkarze zaprezentowali się na miarę oczekiwań i pokazali, że jest w nich duża wola walki. Na wysokie, oczyszczające zwycięstwo z Izraelem (4:0) zapracowali wszyscy piłkarze – zarówno wyjściowa jedenastka, jak i rezerwowi.

Po wygranym meczu z Izraelem polscy kibice wpadli w euforię i mają apetyt na więcej. Zdaniem Radosława Majdana taka wiara w możliwości naszej reprezentacji powinna być sporym dopingiem dla naszych zawodników. Niemniej jednak przed piłkarzami jeszcze dużo ciężkiej pracy.

– Na pewno mecz z Macedonią był najsłabszym meczem ostatniego roku, za kadencji Jerzego Brzęczka. Trochę myślałem, że i sami piłkarze, i trener może powinni zacząć się martwić. A z drugiej strony wygrali ten mecz. Reprezentacja Jurka Brzęczka jako jedyna w XXI wieku zdobyła komplet punktów, po 4 meczach mamy 12 punktów. Mało tego, nie straciliśmy bramki i wygraliśmy 2 mecze w czerwcu, co nam się wcześniej nie zdarzało, włącznie z reprezentacją, w której grałem w 2001 roku. Więc statystyka jest naprawdę rewelacyjna dla tej drużyny – mówi agencji Newseria Lifestyle Radosław Majdan.

Radosław Majdan chwali piłkarzy za ostatni mecz z Izraelem. Jego zdaniem piłkarze zagrali ze znacznie większym animuszem niż w spotkaniu z Macedonią Północną i odnieśli zasłużone zwycięstwo.

– Mecz z Izraelem pokazał chyba to, czego oczekiwaliśmy, że oprócz wyników przyjdzie za tym gra, ponieważ mając świadomość, że grupa nie jest słaba, jest bardzo wyrównana, ale na mistrzostwach Europy będą dużo lepsze drużyny, to chcieliśmy oglądając tę dobrą grę, mieć nadzieję, że my poradzimy sobie właśnie z tymi lepszymi. I ten mecz z Izraelem daje nam taką nadzieję, bo Izrael to nie był łatwy rywal – mówi Radosław Majdan.

Majdan podkreśla, że wynik to jedno, ale sama gra była naprawdę dobra w każdym fragmencie, czy to była defensywa, czy to byli środkowi pomocnicy, czy graliśmy w ataku – zdecydowanie dominowaliśmy nad rywalami.

– Trener Jurek Brzęczek był bardzo w trudnej sytuacji, bo miał zespół trochę zdewastowany, i mentalnie, i też, jeżeli chodzi o formę piłkarzy. Musiał zbudować to na nowo, musiał wynaleźć piłkarzy na niektóre pozycje – bo Łukasz Piszczek zrezygnował z gry w reprezentacji, Kuba Błaszczykowski miał kontuzję i nie grał w klubie, bo Maciek Rybus, który był jedynym lewym obrońcą, nagle też przez rok bardzo mało grał w piłkę itd. I on musiał to odbudować, czasami szukając innych rozwiązań. Nie zawsze to się podobało, nie zawsze to wyglądało dobrze. Ale mecz z Izraelem możemy potraktować jako nowe oblicze tej drużyny, coś, do czego dąży Jurek Brzęczek. Teraz możemy pozytywnie i optymistycznie spojrzeć w przyszłość – mówi Radosław Majdan.

Radosław Majdan tłumaczy, że na boisku widać było mobilizację i integrację zespołu. Piłkarze wiedzieli, w jakim celu wyszli na murawę i chcieli zrealizować swoje plany.  

– Było zdecydowanie więcej agresji i lepiej wyglądaliśmy wtedy, kiedy tej piłki nie mieliśmy. Dominowaliśmy nad reprezentacją Izraela, co w piłce jest nieodzowne. Jeżeli tracisz piłkę, musisz ją jak najszybciej odzyskać i przejść do kontrataku, ale to już są niuanse, jak to się mówi, piłkarskie. Natomiast to oblicze w meczu z Izraelem naprawdę było chyba taką twarzą naszej reprezentacji, którą chcielibyśmy oglądać – mówi Radosław Majdan.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Partner sekcji zdrowie

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Barbara Kurdej-Szatan: W półfinale „TzG” zaczęłam mieć takie przeczucie, że odpadniemy. W myślach przygotowałam sobie nawet przemowę pożegnalną

Jeszcze przed startem programu Barbara Kurdej-Szatan typowana była na faworytkę jubileuszowej edycji „Tańca z gwiazdami”. Przewidywania widzów się sprawdziły i w najbliższym odcinku to właśnie ona powalczy o Kryształową Kulę. Sama aktorka przyznaje, że największe emocje towarzyszyły jej w ostatnim odcinku, kiedy wraz z Jackiem Jeschke starali się o awans do finału. Obydwoje zapewniają, że taneczne show Polsatu było dla nich fantastycznym doświadczeniem i choć treningi były czasochłonne i męczące, to piękne emocje, jakie towarzyszyły występom wynagrodziły wszystkie trudy.

Gala Złote Spinacze 2019

Handel

Niższe zbiory jabłek przełożyły się na wyższe ceny skupu. W przyszłym roku owoce mogą być jeszcze droższe

Zbiory jabłek są w tym roku niższe o 25 proc. od ubiegłorocznych, co przełożyło się na wyższe ceny skupu zarówno jabłek deserowych, jak i przemysłowych. Pod tym względem przyszły rok może się okazać dla sadowników jeszcze bardziej korzystny, zwłaszcza jeśli wystąpią kolejne problemy z produkcją spowodowane niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Czynnikiem, który powoduje wzrost cen jabłek, są też spadki produkcji w innych krajach.

Konsument

Reklama prasowa wciąż skuteczna. Angażuje odbiorcę bardziej niż telewizyjna i internetowa

Wydawcy i przedstawiciele domów mediowych podkreślają, że reklama prasowa ma kilka solidnych przewag nad telewizyjną czy online’ową. Oprócz prestiżu i autorytetu jest nieinwazyjna, nie przeszkadza w konsumpcji innych treści. Kolejny atut to niski koszt dotarcia do odbiorcy i wielokrotny kontakt z reklamą, bo czytelnik wraca do jednego wydania gazety czy magazynu nawet 2–5 razy. Z pomiarów Polskich Badań Czytelnictwa wynika też, że reklama w prasie jest bardziej angażująca i w większym stopniu skupia uwagę czytelnika.

 

Medycyna

Cyberataki mogą sparaliżować pracę służby zdrowia. Hakerzy zmuszają szpitale do zawieszenia pracy i płacenia okupów

Zabezpieczenia przed atakami cybernetycznymi w służbie zdrowia są niewystarczające – wskazują eksperci od cyberbezpieczeństwa. Ataki hakerów, których celem były placówki medyczne zmuszały ich zarządców do przerwania pracy. Powodowały tym samym bezpośrednie zagrożenie życia pacjentów, a na dodatek szpitale były zmuszane do wpłacania wysokich okupów. Zdaniem ekspertów cyberprzestępczość będzie najpoważniejszym zagrożeniem w najbliższych latach.