Newsy

Joanna Krupa: na castingi do 6. sezonu „Top Model” zgłosiła się rekordowa liczba osób

2016-07-01  |  06:55

Ruszyły zdjęcia do 6. sezonu programu „Top Model”. Joanna Krupa już dziś zapowiada, że będzie to bardzo interesująca edycja i zdradza, że na castingi stawiła się rekordowa liczba osób. Modelka twierdzi, że uwielbia pracować na planie tego talent show i obserwować metamorfozy jego uczestników.

Joanna Krupa od pierwszej edycji programu „Top Model”, której premiera miała miejsce we wrześniu 2010 roku, występowała w roli prowadzącej i członkini jury. Modelka twierdzi, że każda edycja była fantastyczna. Castingi do 6. sezonu zakończyły się pod koniec czerwca, a w kilka dni później ruszyły zdjęcia. Ekipa rozpoczęła pracę na Podhalu.

– W tym sezonie na catingi przyszło najwięcej kandydatów, to był rekord w historii „Top Model” – mówi Joanna Krupa agencji informacyjnej Newseria Lifestyle. 

Podczas castingów jurorzy wyłonili ponad pięćdziesiątkę osób, które przeszły do kolejnego etapu. W pierwszych odcinkach nowego sezonu członkowie jury wybiorą trzynastkę, która stanie do ostatecznej walki o zwycięstwo w programie. Joanna Krupa twierdzi, że widzów i uczestników show czeka wiele emocji.

– W tym sezonie myślę, że zobaczyli, że my tak strasznie się na wszystko zgadzamy, że jesteśmy bardzo otwarci na różnych ludzi. Ale też mieliśmy różnych ludzi i to będzie bardzo  interesujący sezon zapowiada modelka.

Gwiazda twierdzi, że w każdej edycji programu „Top Model” dużo się dzieje. Przyznaje też, że kocha pracę na planie tego talent show, może bowiem obserwować przemiany, jakie przechodzą jego uczestnicy. Cieszą ją zwłaszcza metamorfozy osób, którym początkowo nie dawała dużych szans na sukces.

– Zawsze jest ktoś wyjątkowy, albo ktoś jest jakimś wariatem, albo ktoś przechodzi ogromną metamorfozę, zdarza się, że może nie myślałam, że ma tę szansę, a później np. zmienimy kolor włosów albo na sesji okazuje się, że jest bardzo fotogeniczny i wtedy jest duże zaskoczenie mówi Joanna Krupa.

Program „Top Model” wróci na antenę TVN jesienią. Walkę uczestników o miano najlepszego modela i szansę na karierę w modelingu widzowie stacji będą mogli oglądać w poniedziałki o godz. 21.30.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Sztuka

Seriale

Anna Kraszewska: Budowanie mojej postaci w serialu „Pajęczyna” nie było łatwe. Byłam ubrana w prawdziwą twardą skórę sprzed kilku dekad i buty za duże o dwa rozmiary

W serialu „Pajęczyna” Anna Kraszewska wciela się w rolę Jagody, córki Teresy Titko (Anna Radwan), fizyczki i prawej ręki prof. Giedrowicza (Marek Kalita), który pracuje nad bombą termojądrową. Kobieta ginie w tajemniczych okolicznościach, a po latach jej siostra Kornelia (Joanna Kulig) chce się dowiedzieć, co się właściwie stało. Aktorka przyznaje, że ją samą na etapie czytania scenariusza ogarnęła niezwykła ciekawość i krok po kroku starała się rozwikłać zagadkę sprzed lat. Jej zdaniem poza ciekawą fabułą wartością dodaną tej produkcji są kultowe stroje, samochody, meble i inne rekwizyty, które przenoszą widzów w czasy PRL-u.

IT i technologie

Operacje raka prostaty przy użyciu robota chirurgicznego standardem w krajach zachodnich. W Polsce wciąż nie są refundowane

– W leczeniu raka prostaty technologia da Vinci tak naprawdę zastąpiła już inne metody – mówi urolog, dr Stefan W. Czarniecki z należącego do Grupy LUX MED Szpitala św. Elżbiety. Placówka już od kilku lat wykorzystuje roboty da Vinci w operacyjnym leczeniu raka prostaty, co wynika z dużych korzyści z tej metody po stronie lekarzy i pacjentów. Polska jest jednak w gronie niewielu państw, w których te zabiegi nie są refundowane. Na dodatek robotów wciąż jest stosunkowo niewiele, pozytywny jest jednak fakt, że z każdym rokiem rośnie zarówno liczba robotów, jak i operacji przeprowadzanych w ich asyście. W I kwartale br. polskie placówki zrealizowały ich łącznie 415, o 57 proc. więcej niż rok wcześniej.

Motoryzacja

Właściciele zabytkowych samochodów nie muszą ubezpieczać ich przez cały rok. Polisy krótkoterminowe nie zawsze są jednak opłacalnym rozwiązaniem

Na polskich drogach z roku na rok widać coraz więcej pojazdów na żółtych tablicach będących symbolem zabytkowego samochodu. Za takie z reguły uznaje się auta starsze niż 40 lat lub nieco młodsze, powyżej 25 lat, ale mające wartość kolekcjonerską. Według danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w Polsce zarejestrowanych jest ok. 7,5 mln pojazdów starszych niż 25 lat, a 2,5 mln z nich ma status „aktywny”, czyli wykazały w ciągu ostatnich sześciu lat jakiś objaw swojego istnienia. Pojazdy zakwalifikowane jako zabytkowe mogą liczyć na specjalne traktowanie przez ubezpieczycieli.