Newsy

M.Foremniak: Onko-Olimpiada daje dzieciom siłę i nadzieję, że choroba jest etapem i można ją pokonać

2016-08-25  |  06:45
Mówi:Małgorzata Foremniak, aktorka

Tomasz Osuch, prezes Fundacji Spełnionych Marzeń

  • MP4
  • Onko-Olimpiada to jedyna tego typu impreza sportowa na świecie. Rywalizacja schodzi tutaj jednak na drugi plan. Najważniejsze jest to, że najmłodsi pacjenci oddziałów onkologicznych odzyskują wiarę w siebie i w swoje możliwości. Celem zawodów jest budowanie poczucia własnej wartości szczególnie wśród tych, u których choroba pozostawiła trwały ubytek na zdrowiu. Udział w zmaganiach sportowych to dla nich nie tylko rehabilitacja ruchowa, ale również możliwość powrotu do normalnego funkcjonowania.

    Wielu uczestników Onko-Olimpiady stoczyło już jedną z najtrudniejszych walk – z nowotworem. Inni są w trakcie terapii i właśnie w tym momencie pojawia się największe zwątpienie. Zawody sportowe mają być odskocznią od codzienności i zachętą do radzenia sobie z wszelkimi trudnościami.

     Onko-Olimpiada to jest jedyne tego typu wydarzenie sportowe na świecie, dedykowane pacjentom onkologicznym, dzieciom i młodzieży. Po raz kolejny mamy przyjemność gościć na Onko-Olimpiadzie dzieci ze wszystkich ośrodków onkologicznych w Polce oraz przedstawicieli organizacji zagranicznych, fundacji z Litwy, Ukrainy, Słowacji i Rumunii – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Tomasz Osuch, Prezes Fundacji Spełnionych Marzeń

    W tegorocznej edycji Onko-Olimpiady wzięło udział ponad 200 zawodników, którzy rywalizowali w takich dyscyplinach, jak piłka nożna, łucznictwo, pływanie, badminton, biegi, skoki w dal czy pchnięcie kulą.

     Zajmujemy się przełamywaniem stereotypów. Ktoś, kto nie jest związany z chorobą nowotworową, kto nie dotknął tego osobiście, ma wrażenie, że dzieci chore na nowotwory to dzieci słabe, które tylko leżą w szpitalu. Tak oczywiście jest, kiedy chemia robi spustoszenie w organizmie. Choroba zatrzymuje normalny tryb funkcjonowania dziecka na podwórku, w szkole, wśród kolegów, a my chcemy szybko zlikwidować tę barierę. Sport to najlepsza forma rehabilitacji i ruchowej i psychicznej – podkreśla Tomasz Osuch.

    Jak podkreśla ambasadorka wydarzenia Małgorzata Foremniak, Onko-Olimpiada to wydarzenie, dzięki któremu na buzie dzieci i ich rodziców powraca uśmiech. Ta impreza ma również znaczenie symboliczne. Młodzi zawodnicy mają okazję celebrować zwycięstwo nie tylko w konkurencjach sportowych, ale także to najważniejsze w ich życiu – zwycięstwo nad chorobą nowotworową.

     Taka impreza daje niesamowitą siłę, moc, wiarę i nadzieję, że choroba jest etapem, że można ją pokonać i nie można się poddawać. Często jest tak, że traci się siły, bo są cały czas jakieś komplikacje. Wydaje mi się, że ci, którzy uczestniczą w tym wydarzeniu, mają zupełnie inne podejście. Mamy niesamowite historie dzieci, które po takiej olimpiadzie zaczęły ćwiczyć, ale przede wszystkim mają motywację do pokonania choroby i normalnego życia – mówi Małgorzata Foremniak.

    To również duże wsparcie dla rodziców chorych dzieci i rzucenie nowego światła na problemy, z którymi się na co dzień zmagają.

     Rodzice zawsze chorobę przeżywają podwójnie. Jest to bardzo trudne dla rodzica widzieć, jak najbliższa osoba, dziecko cierpi i walczy. Właśnie po to jest między innymi taka uroczystość, takie wydarzenie, żeby też spotkać się z innymi rodzicami, zobaczyć efekty tego, że nie można się poddawać, że można zwyciężyć chorobę i przejść na tę drugą, stronę życia – podkreśla Małgorzata Foremniak.

    Dla uczestników to także niesamowita okazja do integracji i aktywizacji po chorobie nowotworowej. Chodzi również o przełamywanie stereotypów i podnoszenie świadomości społecznej wobec choroby nowotworowej.

    – To jest wspaniałe wydarzenie, którego siła nośna trwa nie tylko w tym momencie, ale przez kolejne miesiące, a nawet i kolejne lata. Owszem jest to rywalizacja, dzieci są rozemocjonowane, czekają na to wydarzenie, to jest wszystko wspaniałe. Dzieci są zbudowane tym, że warto walczyć, warto wierzyć w to, że pokona się chorobę – mówi Małgorzata Foremniak.

    Aktorka przyznaje, że jest zbudowana postawą tych, którzy przygotowują Onko-Olimpiadę. Zorganizowanie takiego przedsięwzięcia jest możliwe dzięki pomocy i zaangażowaniu wolontariuszy, sponsorów i ludzi dobrej woli.

    – Ludzie, którzy pomagają z zewnątrz, którzy dają na to środki, którzy wspierają, otwierają drzwi i możliwości kontaktów, aby pewne zdarzenia, pewne działania miały możliwość zaistnienia – to jest ogrom pracy. Jest to cudowne wydarzenie, które otwiera ludziom serca do pomocy. Ja osobiście po takiej olimpiadzie też napełniam się jakąś taką niesamowitą siłą, ale przede wszystkim taka myśl pojawia mi się w głowie: trzeba się dzielić, trzeba pomagać – podkreśla Małgorzata Foremniak.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Żywienie

    Media

    Gabi Drzewiecka: Należę do grona szczęśliwców, którzy w trakcie pandemii mieli pracę. Nie dotknęło mnie to aż tak bardzo pod względem finansowym

    Prezenterka zapewnia, że pandemia nie odbiła się negatywnie na jej sprawach zawodowych. Co prawda w połowie ubiegłego roku po sześciu latach zakończyła współpracę z radiem Chillizet, ale nie wyklucza, że niedługo pojawi się w innej stacji radiowej. Na razie swoją autorską audycję „Gabinet dźwięku” kontynuuje online i jak podkreśla, nadal spotyka się ona z dużym zainteresowaniem odbiorców. Dziennikarkę można też oglądać na antenach telewizji TVN i Canal+, a jednym z największych wyzwań w najbliższych tygodniach będzie udział w programie Music MasterClass Fundacji Fabryki Norblina.

    Finanse

    Branża muzyczna dotkliwie odczuwa przedłużające się zamknięcie. Odbicie może potrwać co najmniej trzy lata

    Polska branża muzyczno-festiwalowa przeżywa trudny okres w związku z pandemią COVID-19. Koncerty na żywo nie odbywają się już od wielu miesięcy, a artyści stracili dochody ze sprzedaży biletów, które są dla nich jednym z głównych źródeł przychodów. W jeszcze trudniejszej sytuacji ekonomicznej znalazły się też tysiące pracowników backstage’owych, takich jak dźwiękowcy, oświetleniowcy, choreografowie czy ekipy scenograficzne. Dziennikarz muzyczny Piotr Metz podkreśla jednak, że publiczność jest spragniona możliwości pójścia na tradycyjny koncert i obcowania z muzyką, dzięki czemu – po zakończeniu przymusowego przestoju – branża muzyczna może przeżyć prawdziwy boom.