Newsy

Natalia Siwiec wybiera się na festiwal Burning Man na pustyni w Nevadzie

2016-07-11  |  07:10

Podczas tegorocznych wakacji Natalia Siwiec zamierza spełnić swoje wielkie marzenie. Wybiera się na festiwal Burning Man odbywający się co roku na pustyni w północnej Nevadzie. Modelka planuje także odwiedzić przyjaciółkę w Los Angeles oraz spędzić trochę czasu na Ibizie.

Burning Man to festiwal sztuki współczesnej odbywający się co roku od trzydziestu lat na pustyni Black Rock w północnej Nevadzie. Jego celem jest pozbycie się ograniczeń nakładanych przez współczesne społeczeństwa oraz celebracja przemijalności. Uczestnicy na osiem dni budują na pustyni miasteczko, które zniknie wraz z końcem festiwalu. Punktem kulminacyjnym imprezy, który ma miejsce zawsze w sobotę, jest spalenie kukły człowieka, tzw. Burning Mana.

– Jest to duże wyzwanie, trochę się nawet tego boję, ale to jest spełnienie mojego marzenia, więc mam nadzieję, że będzie cudownie – mówi Natalia Siwiec agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Uczestnicy festiwalu budują nie tylko prowizoryczne domy i puby w miasteczku, lecz także przygotowują fantazyjne pojazdy, którymi poruszają się po ulicach Black Rock. Samodzielnie projektują i szyją także oryginalne stroje. Natalia Siwiec także zaczyna już myśleć o kostiumie na tę okazję na Twitterze pokazała zdjęcie indiańskiego pióropusza, który zabierze na festiwal.

– Już powoli myślę o stylizacjach, tak naprawdę bardzo powoli. Mam nadzieję, że na początku sierpnia będę już kompletować stroje – mówi Natalia Siwiec.

Tegoroczny festiwal Burning Man odbędzie się w dniach 28 sierpnia5 września. Pobyt na pustyni Black Rock to nie są jednak jedyne plany wakacyjne Natalii Siwiec modelka zamierza odpocząć dłużej niż przez osiem festiwalowych dni.

– Lecę na Ibizę, później właściwie lecę do mojej przyjaciółki do LA, do Las Vegas jeszcze, ponieważ to jest wszystko blisko, i później Nevada – Burning Man mówi Natalia Siwiec.

Gwiazda twierdzi, że Burning Man to najważniejsze wydarzenie o festiwalowym charakterze, o którym marzyła. W przyszłości chciałaby też wziąć udział w festiwalu muzyki i sztuki Coachella odbywającym się na pustyni Colorado.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Media

Krystyna Janda: Wczesne wykrycie raka piersi może uratować życie. Już nie wiem, jak to tłumaczyć, namawiać i udowadniać kobietom

Aktorka nie może pojąć, skąd taka niechęć Polek do badań. Jej zdaniem trzeba wszelkimi możliwymi sposobami docierać do pań z informacją, jak ważna jest profilaktyka i mammografia, dzięki którym można wykryć nowotwór już we wczesnym stadium, co daje większe szanse na wyleczenie. Kampania „Masz Wybór”, którą wspiera Krystyna Janda, ma też na celu edukację pacjentek, u których zdiagnozowano raka piersi, ich rodzin, a także tych kobiet, które nadal trudno przekonać do badań.  Chodzi o to, by uświadomić je, że mają do wyboru różne terapie w leczeniu nowotworu, a w trakcie kuracji i rekonwalescencji nie pozostaną bez opieki.

Media

Michał Kempa o Marcinie Prokopie: Musimy być trochę jednym ciałem. Marcin okazał się dobrym nauczycielem

Komik uważa, że dopiero live’y tak naprawdę weryfikują talent. Widzowie oglądają bowiem poczynania uczestników i mają pewność, że w tym momencie nic nie zostało podrasowane ani zmienione. Michał Kempa dopiero od tej edycji partneruje na scenie Marcinowi Prokopowi. Zastąpił Szymona Hołownię, który był związany z programem „Mam talent!” od samego początku.

Konsument

Budownictwo drewniane może zyskać na zmianach w prawie. Możliwy nawet trzykrotny wzrost liczby oddawanych domów z drewna

Możliwość budowania domów do 70 mkw. powierzchni bez konieczności uzyskania pozwolenia może pozytywnie wpłynąć na branżę budownictwa drewnianego. – Szacujemy, że rocznie liczba domów drewnianych oddawanych do użytku wzrośnie z 950 do 2,5 tys. – mówi Tomasz Szlązak, prezes spółki Polskie Domy Drewniane. Tym bardziej że średnia powierzchnia dziś stawianych domów, choć dziś wynosi trochę więcej niż 70 mkw., to jednak systematycznie spada. Budownictwo drewniane będzie zyskiwać na popularności także w obliczu spodziewanych regulacji na poziomie unijnym dotyczących redukcji śladu węglowego w branży.

Konsument

Polska firma opracowała robota do mieszania drinków. Planuje z nim ekspansję na największe europejskie miasta

Polski start-up opracował automatyczny bar, który zastąpi barmana w obsłudze klientów. Poley.me może rozładować kolejki w dyskotekach, barach czy na masowych koncertach. Innowacyjność polskiego autonomicznego baru polega na wykorzystaniu sztucznej inteligencji, która może sama zaproponować łączenie smaków dopasowane do gustów klienta. Wrocławski start-up w pierwszej kolejności chce podbić lokalny rynek oraz Warszawę, a potem planuje ekspansję na europejskie metropolie.