Newsy

Natalia Szroeder jedzie w tournée po domach jej fanów

2013-12-20  |  08:50
Piosenkarka Natalia Szroeder, znana ze współpracy z Liberem, szykuje się do niezwykłego tournée Będzie śpiewać dla wybranych fanów w ich domach i w ten sposób podziękuje za wzruszające listy, które od nich otrzymała.  Wokalistka nie chce zdradzić, kiedy rozpocznie akcję ani do kogo zapuka. Ma to być niespodzianka.

W ostatnim czasie przychodzi coraz więcej listów. Czasami niektórzy po prostu wkładają zdjęcie i odsyłają bez żadnych słów, ale są tacy, którzy się rozpisują i to jest piękne, takie wzruszające – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Natalia Szroeder.

Wokalistka wpadła więc na pomysł, aby spośród nadawców listów wybrać tych, których listy najbardziej ją ujęły i osobiście odwiedzić ich w domu.

Stwierdziliśmy, że fajnie by było zrobić coś takiego, porobić kilka niespodzianek. Po prostu wparować im na chatę i zrobić, tadam! I zaśpiewać wspólnie czy po prostu pogadać  wyjaśnia Natalia Szroeder.

Wokalistka nie chce jednak  zdradzać ani daty rozpoczęcia akcji, ani imion osób, do których ma przyjechać.

Młoda gwiazda zdobyła popularność, kiedy w grudniu 2012 r. nagrała z Liberem piosenkę „Wszystkiego Na raz”. Dziś ma już ponad 70 tys. fanów na Facebooku. Jej najnowszy singiel „Tęczowy” opublikowany pod koniec listopada w serwisie YouTube, obejrzało już ponad 33 tys. osób. Nowy krążek najprawdopodobniej trafi do sprzedaży wiosną 2014 r.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Zdrowie

Dorota Goldpoint: Brakuje nam dyscypliny w przestrzeganiu restrykcji. Aby wrócić do normalnego życia, musimy najpierw spiąć gorset i być posłuszni zaleceniom

Projektantka mody uważa, że Polacy zbyt lekkomyślnie podchodzą do obostrzeń i restrykcji wprowadzanych przez rząd. Za nic mają rosnące statystyki zgonów i zakażeń, ignorują obowiązek noszenia maseczek i nie unikają spotkań towarzyskich, a w ten sposób trudno będzie nam wyjść z pandemii. Niedawno projektantka wróciła z Tygodnia Mody w Dubaju i jak podkreśla, jest pełna podziwu dla tamtejszej społeczności, która jest zdyscyplinowana i od początku ściśle przestrzegała ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem COVID-19, w efekcie czego powróciła już do normalnego funkcjonowania.

Gwiazdy

Olivier Janiak: Żyjemy w dziwnych czasach, od roku pozamykani w domach. Nasze relacje wystawione są na próbę i teraz możemy pokazać, jaką tak naprawdę mamy twarz

Prezenter podkreśla, że w programie „Power Couple” możemy obserwować całą paletę prawdziwych ludzkich emocji. Tu nic nie jest wyreżyserowane, nic nie jest na pokaz czy dla szpanu. Wszystkie konkurencje są punktem wyjścia do tego, żeby stanąć do walki ze swoimi słabościami i przekonać się o sile swojego związku. Uczestnicy uświadamiają sobie, jak wiele są w stanie poświęcić dla drugiej osoby, oraz przekonują się, czy potrafią zapomnieć o porażce i zacząć wszystko od nowa. W ocenie prezentera o sukcesie tego programu świadczy to, że opowiada o rzeczach uniwersalnych, czyli o miłości, wsparciu, a także o umiejętności wybaczania. Każdy z nas ma bowiem gorsze dni, prawo do błędu i potknięcia się.

Problemy społeczne

Przedłużające się restrykcje mogą nasilać objawy depresji wśród Polaków. Jedną z grup najbardziej narażonych są rodzice dzieci w wieku do 18 lat

W pierwszych miesiącach pandemii najwyższy poziom objawów depresji i lęku przejawiały osoby w wieku 18–24 lata, z kolei w grudniu 2020 roku depresja najczęściej dotyczyła osób w wieku 35–44 lata – wynika z badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego. Na dalsze nasilanie depresji najbardziej narażone są osoby do 45. roku życia, doświadczające trudności zawodowych oraz konfliktów rodzinnych, ale także rodzice, coraz bardziej zmęczeni łączeniem pracy zdalnej i opieki nad dziećmi. – Szczególnie ważne jest objęcie wsparciem psychologicznym dzieci, młodzieży i całych rodzin – mówi dr hab. Małgorzata Gambin z UW, koordynatorka badań.

Gry i rozrywka

Pandemia napędza zakup laptopów przez graczy. Komputery mobilne wydajnością dorównują już stacjonarnym

Rynek gamingu znacznie się zmienił pod wpływem pandemii. Sprzedaż laptopów dla graczy wzrosła w 2020 roku prawie o 27 proc. i do 2025 roku będzie stale rosła, podczas gdy komputerów stacjonarnych dla graczy sprzedaje się za to coraz mniej – wynika z raportu IDC. Zdaniem sprzedawców gracze kupują coraz droższe laptopy i stawiają na najnowsze generacje kart graficznych, które oferują już wydajność zarezerwowaną dotąd dla komputerów stacjonarnych.