Newsy

Piotr Zelt: Kobiety i motoryzacja mają wiele wspólnego. Jedno i drugie budzi namiętność

2017-05-16  |  06:57

Aktor twierdzi, że nigdy nie podrywał kobiet na samochody. Uważa jednak, że kobiety i motoryzacja mają wiele wspólnego, budzą bowiem namiętność w mężczyznach.

Piotr Zelt podkreśla, że motoryzacja od wielu lat jest tematem bliskim jego sercu. Aktor ma nawet licencję rajdową w klasie RCC i przez kilka sezonów brał udział w rajdach off-roadowych. Od września 2012 roku jest również gospodarzem programu motoryzacyjnego „Na osi”, poświęconego samochodom dostawczym i ciężarowym oraz autobusom.

Nie mam jeszcze zawodowego prawa jazdy, chociaż producent usilnie próbuje mnie w to ubrać i wysłać na kurs zawodowego. Nie wiem, czy się dam – mówi Piotr Zelt agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Aktor doskonale pamięta swoją pierwszą przejażdżkę samochodem w roli innej niż pasażera. Był wówczas małym chłopcem, nie sięgał nawet stopami do pedałów. Dziadek sadzał go na kolanach, a wnuczek udawał, że manewruje kierownicą i prowadzi auto. W rzeczywistości to dziadek dodawał gazu, hamował i zmieniał biegi.

– To była tylko jedynka i dwójka oczywiście. Później nielegalnie siadał już obok mnie, kiedy podrosłem. Później to samo robił mój ojciec. Kiedy poszedłem na kurs prawa jazdy, umiałem już całkiem przyzwoicie jeździć samochodem – mówi Piotr Zelt.

Aktor nie traktuje posiadanych samochodów jako sposobu na dowartościowanie się w oczach własnych oraz innych ludzi. Zapewnia też, że nigdy nie próbował zaimponować kobiecie, chwaląc się modelem samochodu. Jest jednak zdania, że kobiety i motoryzacja mają ze sobą wiele wspólnego.

– Myślę, że jedno i drugie budzi namiętność, zdecydowanie – mówi Piotr Zelt.

Aktor często bywa na imprezach związanych z motoryzacją. W maju był gościem przedpremierowego pokazu nowego modelu Range Rover Velar.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Uroda

Michał Piróg: Nienawidziłem kręconych włosów, więc przez 20 lat prostowałem je keratyną. Teraz stwierdziłem, że zaryzykuję

Tancerz przyznaje, że zmianę fryzury wymusiła na nim pandemia koronawirusa i związane z nią zawieszenie działalności zakładów fryzjerskich. Przez większość życia nie przepadał bowiem za swoimi naturalnymi, kręconymi włosami, więc najczęściej je prostował lub ścinał. Michał Piróg tłumaczy również, że okres kwarantanny starał się wykorzystywać produktywnie, nadrabiając zaległości kulturalne. Choreograf cieszy się jednak, że rzeczywistość powoli wraca do normalności, ponieważ tęsknił za spotkaniami z przyjaciółmi i aktywnością na świeżym powietrzu.

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Medycyna

Pierwsze latające taksówki już za dwa lata. Rozładują zakorkowane miasta i przyspieszą krótkie podróże

Systemy autonomizujące pracę pojazdów transportowych pozwolą stworzyć inteligentne latające taksówki. Dzięki zastosowaniu technologii dronowych możliwe będzie wdrożenie do służby ekologicznych taksówek elektrycznych pionowego startu i lądowania z systemem autopilota na pokładzie. Sztuczna inteligencja przejmie w nich rolę kierowcy-oblatywacza, umożliwiając szybkie i sprawne przemieszczanie się po aglomeracji. Rynek podchodzi jednak dość sceptycznie do autonomicznych latających taksówek.

Medycyna

Światło UV-C zabija 99,9 proc. koronawirusa w ciągu kilku sekund. Badania wykazały, że wirusy zabija także rodzaj światła bezpiecznego dla ludzi [DEPESZA]

Nawet 99,9 proc. koronawirusów może zostać zabitych pod wpływem światła UV-C. Dotyczy to także wirusa SARS-CoV-2, który wywołuje COVID-19. Dotychczas wirusy mogły być zabijane przez konwencjonalne bakteriobójcze światło UV-C o długości fali 254 nm, niebezpiecznej dla ludzi. Badania Signify i Uniwersytetu Bostońskiego wykazały jednak, że dla koronawirusa zabójcze jest także światło UV-C o długości fali 222 nm, które nie uszkadza ludzkich komórek. – Udostępnimy technologię innym firmom oświetleniowym, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na dezynfekcję – zapowiada Eric Rondolat, prezes Signify.