Newsy

Z zabiegów medycyny estetycznej mogą korzystać także osoby w bardzo zaawansowanym wieku. Głównym kryterium jest kondycja skóry

2016-11-09  |  06:45

Zabiegi z zakresu medycyny estetycznej przeznaczone są dla każdej kobiety niezależnie od tego, czy ma 20 czy 80 lat. Głównym kryterium do ich wykonywania jest bowiem kondycja skóry. Wygładzenie zmarszczek, redukcja przebarwień czy zwykłe nawilżenie może znacznie poprawić nastrój i dodać pewności siebie, dlatego gabinety medycyny estetycznej nie wyznaczają górnej granicy wieku swoich pacjentek. Każdy zabieg powinien być jednak poprzedzony wnikliwym wywiadem lekarskim.

Odpowiednie zabiegi medycyny estetycznej, dopasowane do wieku i kondycji skóry, spowalniają proces starzenia oraz zapewniają atrakcyjny wygląd. Dlatego specjaliści zachęcają wszystkie panie, które tylko mają taką możliwość, by korzystały z różnych zabiegów upiększających i odmładzających.

 Moja najstarsza pacjentka miała 82 lat. Ale proszę pamiętać, że w medycynie estetycznej wiek nie jest wskazówką do wykonania danego zabiegu, tylko stan skóry. Jeśli jest dobrze przeprowadzony wywiad z pacjentem, wiemy, jakie ma wymagania, jakie choroby ewentualnie mogłyby być przeciwwskazaniem, to możemy dobrać do tych warunków odpowiedni zabieg – mówi agencji Newseria Lifestyle lek. med. Paulina Kubik, specjalista medycyny rodzinnej, dyplomowany lekarz medycyny estetycznej.

Osobom w podeszłym wieku rekomendowane są przede wszystkim zabiegi poprawiające kondycję skóry i redukujące niedoskonałości. Można też skorzystać z indywidualnie dopasowanych kuracji.

– W zależności od tego, na co nam pozwala stan zdrowia pacjenta i jak ta skóra wygląda, możemy zacząć od zabiegów laseroterapii, żeby usuwać przebarwienia czy pozamykać rozszerzone naczynia. Wskazane są również zabiegi, które pozwolą nam odzyskać miejsca podporu skóry, czyli praca na kwasie hialuronowym, wolumetria, nierzadko nici, które też pozwalają nieco unieść skórę. Nie można też zapominać o toksynie botulinowej redukującej zmarszczki mimiczne i o peelingach chemicznych – mówi lek. med. Paulina Kubik.

Najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo i komfort pacjenta. Dlatego decyzja o wykonaniu danego zabiegu, a także wybór odpowiedniego gabinetu muszą być dobrze przemyślane. Przede wszystkim trzeba uwzględnić wszystkie przeciwwskazania.

 Trzeba wybrać taki gabinet, w którym przyjmuje lekarz z doświadczeniem, by czuć się z nim bezpiecznie. Zawsze musi być pierwsza wizyta, na której zbieramy dokładny wywiad z pacjentem i ustalamy plan takich zabiegów, które spełnią jego oczekiwania – mówi lek. med. Paulina Kubik.

Ogólny stan zdrowia i przyjmowanie niektórych leków mogą wpływać na bezpieczeństwo i efekty zabiegów medycyny estetycznej. Dlatego wcześniej trzeba udostępnić lekarzowi całą dokumentację medyczną, zwłaszcza gdy cierpi się na choroby przewlekłe. Bez tej wiedzy lekarz nie jest w stanie wyeliminować ewentualnych powikłań. Trzeba też wziąć pod uwagę to, że nawet łagodnie działające lekarstwa mogą wchodzić w niekorzystną interakcję z preparatami używanymi przez lekarza medycyny estetycznej.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Media

Finanse

Ponad 70 proc. Polaków najbardziej obawia się braku dostępu do opieki zdrowotnej. Prywatne ubezpieczenie zdrowotne posiada już 3,5 mln osób

Po I połowie tego roku prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym było objętych już 3,5 mln Polaków. To 15-proc. wzrost rok do roku – wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń. Do tego wzrostu popularności przyczyniła się pandemia COVID-19, która dodatkowo spotęgowała obawy Polaków związane z utratą zdrowia i brakiem dostępu do opieki lekarskiej. Pakiety medyczne to dziś najpopularniejszy benefit w polskich firmach – korzysta z niego ponad 70 proc. pracowników.

Infrastruktura

70 proc. budynków mieszkalnych w Polsce jest nieefektywnych energetycznie. Ich kompleksowa renowacja może napędzić gospodarkę i stworzyć kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy

W Polsce aż 70 proc. spośród 5 mln domów jednorodzinnych nie spełnia standardów efektywności energetycznej. W rezultacie roczne koszty ogrzewania typowego domu o powierzchni 118 mkw., wyposażonego w kocioł węglowy oraz stare drzwi i okna, sięgają w tej chwili ok. 6,5 tys. zł. Po modernizacji, ociepleniu i wymianie stolarki ten koszt mógłby spaść nawet do 1,8 tys. zł rocznie – oszacowali analitycy w raporcie „Fala renowacji szansą na rozwój Polski po pandemii”. Wynika z niego także, że w Polsce powszechna termomodernizacja budynków mieszkalnych – wymuszona unijną strategią – mogłaby się stać motorem napędowym krajowej gospodarki po pandemii i stworzyć nawet kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy.