Newsy

Zwalczenie pokusy na początkowym etapie terapii jest często dla alkoholika zbyt trudne

2014-08-11  |  06:00
Mówi:Ewa Woydyłło-Osiatyńska
Funkcja:doktor psychologii i terapeuta uzależnień
  • MP4
  • Nawet rodzinne spotkanie może stać się dla alkoholika okazją do powrotu do nałogu. Dlatego terapeuci radzą, aby na początku abstynencji unikać miejsc, w których dostępny jest alkohol, i spotkań z osobami pijącymi. Warto też otaczać się niepijącymi alkoholikami, którzy dadzą pozytywny przykład i wskazówki na temat walki z chorobą.

    Alkoholizm to choroba przewlekła. Terapia pozwala na kontrolowanie nałogu i prowadzenie życia w abstynencji, nie uodparnia jednak na pokusy. Podczas terapii w ośrodku zamkniętym chory jest całkowicie odcięty od pokus i szkodliwego wpływu otoczenia. Psychoterapia pomaga zbudować silną wolę, po zakończeniu leczenia chory musi jednak samodzielnie radzić sobie z pokusami, które czekają go w codziennym życiu. Wyjście na drinka z kolegami z pracy czy imieniny członka rodziny to sytuacje, które mogą prowadzić do załamania konsekwencji i silnej woli.

    Jeżeli ktoś znajdzie się w towarzystwie, w którym chce się po prostu dobrze czuć, odpocząć, popływać, pobawić się, pośmiać się, a dookoła wszyscy będą siedzieć ze szklankami piwa albo z jakimiś barowymi napitkami, to dla kogoś, kto w głębi duszy jeszcze nie całkiem okrzepł w decyzji o tym, żeby przestać pić, może to być wielką przeszkodą – mówi dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska, psycholog i terapeuta uzależnień, w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.

    W pierwszych miesiącach abstynencji alkoholik powinien unikać miejsc, w których jest dostępny alkohol, oraz spotkań z osobami pijącymi, które mogłyby nakłaniać do picia. Na udział w imprezach może pozwolić sobie dopiero osoba, która wypracowała już system radzenia sobie z pokusami. Terapeuci radzą też noszenie przy sobie jak najmniejszych sum pieniędzy, które nie pozwolą na zakup alkoholu. W momencie silnej pokusy psychologowie zalecają, by przypomnieć sobie najgorszy aspekt pijaństwa sprzed terapii.

    Jeżeli ktoś nie pije 10-15 lat, to już otrzaskał się z każdą sytuacją, w której mogą te zagrożenia się pojawić. Natomiast, jeżeli ktoś jest nowicjuszem, dopiero się stara, zaczyna, to naturalnie, że atmosfera takiej libacji, rozhukanego uczestniczenia w jakimś zbiorowym rozbawieniu alkoholowo-narkotycznym może być niesamowicie trudna – mówi dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska.

    Dla osób, które dopiero zaczynają walkę z nałogiem, niezwykle ważne jest wsparcie rodziny i znajomych, którzy pomogą wytrwać w abstynencji. Dobrym pomysłem jest także otaczanie się osobami, które mają za sobą podobne doświadczenia życiowe. Na mitingach Anonimowych Alkoholików chorzy uzyskują emocjonalne wsparcie od osób, którym udało się pokonać uzależnienie, zrozumienie problemu i wskazówki co do dalszego postępowania.

    Więcej na temat
    Dziecko Dorota Zawadzka: podczas urlopu rodzice nie mają czasu na rozmowę i zabawę z dziećmi Wszystkie newsy
    2014-08-06 | 06:50

    Dorota Zawadzka: podczas urlopu rodzice nie mają czasu na rozmowę i zabawę z dziećmi

    Wyjazd na wakacje z dziećmi powinien być nie tylko czasem relaksu, lecz także okazją do szczerej rozmowy, rozwiązywania problemów i nadrobienia zaległości
    Psychologia Polacy nie liczą się z konsekwencjami, jakie niosą za sobą alkohol i narkotyki
    2014-08-04 | 06:00

    Polacy nie liczą się z konsekwencjami, jakie niosą za sobą alkohol i narkotyki

    Polacy zbyt często traktują używki jako warunek dobrej zabawy – zauważa terapeuta uzależnień Ewa Woydyłło-Osiatyńska. Nie są świadomi zagrożeń, jakie niesie ze sobą picie
    Gwiazdy Ilona Felicjańska: Trzy lata jestem trzeźwa. Ufa mi coraz więcej ludzi
    2014-08-01 | 07:20

    Ilona Felicjańska: Trzy lata jestem trzeźwa. Ufa mi coraz więcej ludzi

    Po pokonaniu nałogu i uporaniu się z osobistymi problemami, Ilona Felicjańska rozpoczyna nowy etap w życiu zawodowym. Modelka została twarzą kampanii promującej limitowaną

    Czytaj także

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Żywienie

    Filip Chajzer: Jestem samozwańczym królem kebaba. Miałem już ponad 700 zapytań o franczyzę i za dwa–trzy lata będzie to bardzo poważny biznes

    Dziennikarz zamienił studio telewizyjne na budkę z kebabami i jak przekonuje, była to jedna z najlepszych decyzji w jego życiu zawodowym. Nie przejmuje się więc drwinami kolegi po fachu z TVN-u, za nic ma jakiekolwiek głosy krytyki i nie ogląda się na innych, tylko robi swoje. Wierzy bowiem, że ten biznes ma sens i szybko odniesie sukces w branży fast food. Filip Chajzer zdradza, że jego pomysł natychmiast odbił się szerokim echem. Po wyjątkowy przysmak do food trucka ustawiają się długie kolejki klientów i już teraz ma siedemset zapytań o franczyzę.

    Zdrowie

    Mikołaj Roznerski: W wieku 40 lat zrozumiałem, że powinienem regularnie się badać. Mam dziecko i chcę jak najdłużej żyć w zdrowiu

    Aktor wspomina, że jakiś czas temu ani myślał o profilaktyce. Regularne badania spychał na margines, bo był przekonany, że jeśli dobrze się czuje i jest aktywny, to nie ma powodu do obaw. W końcu zrozumiał jednak, że nie tędy droga. Aby zachować dobre zdrowie, a w przypadku choroby móc błyskawicznie zareagować i rozpocząć leczenie, trzeba się badać. Teraz Mikołaj Roznerski zachęca też innych nieprzekonanych do tego, by zmienili podejście i nie zapominali o kontroli swojego organizmu.

    Konsument

    Polacy coraz częściej rezygnują z mięsa na rzecz roślinnych zamienników. Blisko połowa próbowała już produktów tego rodzaju

    Już 24 proc. polskich konsumentów identyfikuje się jako fleksitarianie, a 6 proc. stosuje dietę roślinną – wynika z raportu ProVeg „Plant-Based Food in Poland”. Choć pod względem spożywanego mięsa wciąż plasujemy się w europejskiej czołówce, to ponad 40 proc. Polaków je go mniej niż rok wcześniej. – Potencjał rozwoju rynku roślinnych alternatyw w Polsce jest bardzo duży, zwłaszcza że rośnie świadomość o potrzebie ograniczenia mięsa – ocenia Marcin Tischner, public affairs coordinator w ProVeg.