Newsy

7 mln singli w Polsce. Młodzi ludzie mają coraz większe problemy z budowaniem stałych związków

2015-03-10  |  06:00
Mówi:dr n. med. Katarzyna Niewińska
Funkcja:psycholog, psychoterapeuta
Firma:PsychoMEDIC.pl
  • MP4
  • W Polsce przybywa singli. Według danych GUS w pojedynkę żyje już co piąty Polak. Zdaniem ekspertów jest to w równym stopniu efekt mody i obawy przed bliskością. Młodym ludziom bardzo łatwo jest obecnie nawiązywać relacje, znacznie trudniej przychodzi im jednak ich utrzymanie. 

    Z danych GUS wynika, że 7 mln Polaków żyje samotnie. Są to przede wszystkim osoby powyżej 25. roku życia, mieszkające w dużych miastach, posiadające własne firmy lub pracujące w wielkich korporacjach. Blisko połowa z nich to single z wyboru, a więc osoby, które postanowiły nie wchodzić w związki ze względu na karierę zawodową, traumatyczne doświadczenia z małżeństwa rodziców lub własne nieudane relacje z przeszłości. Zdaniem ekspertów tak duża liczba singli w Polsce wynika przede wszystkim z mody kształtowanej przez rynek. Osoby żyjące w pojedynkę mają bowiem znacznie lepszą siłę nabywczą niż posiadające rodzinę. Na liczbę singli wpłynęły też zmiany społeczno-kulturowe.

    – Jest większe przyzwolenie na bycie samemu, mieszkanie samemu, ewentualnie spotykanie się kimś, ale nietworzenie stałego związku. Inną przyczyną są trudności osobowościowe: może to być lęk przed bliskością, brak zaufania, lęk przed zranieniem w związku. Dlatego wolimy się dystansować, ponieważ bycie za blisko oznacza odsłonięcie się, czyli narażenie na ewentualne zranienie. Jest też trudność związana z podjęciem odpowiedzialności za siebie w związku, za swoje zachowanie, a po części także za drugą osobę – mówi dr n. med. Katarzyna Niewińska, psycholog i psychoterapeuta w rozmowie z agencją informacyjną Newseria.

    Zdaniem ekspertów współcześnie młodzi ludzi mają dużą łatwość w nawiązywaniu relacji, ale nie potrafią lub nie chcą dbać o związek. W Polsce wzrasta liczba rozwodów, a nieformalne związki bardzo łatwo zerwać, aby zawrzeć kolejne. Młodzi ludzie nie chcą iść na kompromisy, których wymaga budowanie związku o stabilnej podstawie, mają też duże problemy z komunikacją.

    Zdecydowana większość polskich singli uważa swoją sytuację za stan przejściowy, tylko 4 proc. preferuje stałe życie w pojedynkę. Sygnałem, że samotne życie przestaje komuś wystarczać jest pogorszenie nastroju, pragnienie wejścia w stałą relację, a jednocześnie poczucie niemożności zawarcia związku. W takich sytuacjach pomóc może terapia u psychologa lub psychoterapeuty.

    – Podczas takiej terapii omawiane są różne trudności danej osoby. Pacjenci mówią o swoich obawach przed zaangażowaniem, podjęciem odpowiedzialności, ale też przed tym, że nie wytrzymają długo w związku, bo się znudzą. Nudny związek znaczy, że związek jest pusty, bez więzi, bo więź to jest coś, co daje duży napęd, chęć do życia, co sprawia, że związek jest pełny i że czujemy się dobrze. Jeżeli tego nie ma, to znaczy, że dzieje się coś niepokojącego w relacji – mówi dr n. med. Katarzyna Niewińska.

    Psychologowie przekonują, że każdy człowiek potrzebuje bliskości innej osoby, ale bycie singlem nie jest czymś złym. Może to być czas poświęcony zrozumieniu własnych uczuć i potrzeb, co pozwoli w przyszłości zbudować silny związek. To także dobry moment na sprawdzenie swojej niezależności, samowystarczalności i sposobów radzenia sobie z codziennymi problemami. Zdaniem psychologów najważniejsze dla osób żyjących w pojedynkę jest pozytywne nastawienie do samotności i niepostrzeganie jej jako stanu powodującego cierpienie. Dzięki pozytywnym emocjom singiel uniknie niesatysfakcjonujących i krótkotrwałych relacji zawieranych wyłącznie w celu uniknięcia samotności. 

    – W ramach psychoterapii uczę pacjentów, jak znosić samotność, jak sobie z nią radzić, bo związek nie może być antidotum na uczucie samotności mówi dr n. med. Katarzyna Niewińska.

    Okres życia w pojedynkę można także wykorzystać na rozwijanie swoich pasji i dokształcanie się. Samotne wieczory można wykorzystać na zajęcia na kursach zawodowych lub hobbystycznych. To także dobry czas na poświęcenie się karierze zawodowej. Psychologowie radzą singlom, aby potrzeby miłości i obdarzania czułością wykorzystali do pomocy osobom potrzebującym. Namawiają także do aktywności towarzyskiej i nierezygnowania z randek.

    Czytaj także

    Gwiazdy

    Agata Młynarska: Wszystkim rozwodzącym się życzę, aby nie dewastowali swojego życia i życia swojej drugiej połowy. Mimo złości trzeba się porozumieć

    Dziennikarka przyznaje, że rozwód to bardzo trudne emocjonalnie doświadczenie, traktowane zwykle jako osobista porażka. Po rozstaniu trzeba poradzić sobie z pustką, żalem i poczuciem niespełnienia. Musi minąć sporo czasu, zanim byli małżonkowie podniosą się, spojrzą na wszystko z dystansem i znajdą siły, by zbudować wszystko od nowa. Dziennikarka radzi, by niezależnie od tego, w jakich okolicznościach przebiega rozwód, oszczędzić sobie i partnerowi dodatkowego stresu, przykrości i przerzucania obelgami.

    Partner sekcji zdrowie

    Gwiazdy

    Monika Jarosińska: Wielkanoc to dla mnie szansa na spotkanie z rodziną i przyjaciółmi. W ciągu roku każdy jest zabiegany i ma swoje sprawy

    Wokalistka nie ukrywa, że jest minimalistką w kwestii przygotowań do Wielkanocy. Z reguły nie maluje pisanek i nie przygotowuje okolicznościowych dekoracji, za to stawia na dobre jedzenie i miłą atmosferę. Święta aktorka najchętniej spędza z rodziną lub znajomymi, odpoczywając od bieganiny i codziennych obowiązków.

    Prawo

    Polacy mają blisko 12 mld zł długów alimentacyjnych. Każdy z dłużników ma do spłaty średnio ok. 39 tys. zł

    Alimentów nie płaci około 315 tys. rodziców. Łącznie mają oni do spłaty długi alimentacyjne o wartości ponad 12 mld zł – wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej SA. Średnio każdy z nich zalega ze spłatą alimentów o wartości niemal 39 tys. zł. Zdecydowana większość dłużników alimentacyjnych to mężczyźni. Dzieci, które nie otrzymują alimentów od swoich rodziców, mogą otrzymać pieniądze z Funduszu Alimentacyjnego. Od 2019 roku próg uprawniający do pobierania świadczenia wzrósł do 800 zł. Dzięki temu świadczenie może otrzymać o 60 tys. dzieci więcej.

    Bankowość

    Z bankowych korytarzy do muzealnych sal. Kolekcja sztuki współczesnej PKO Banku Polskiego trafiła na wystawę w Muzeum Narodowym

    Ponad 30 prac ze zbioru dzieł polskiej sztuki współczesnej zgromadzonych przez PKO Bank Polski trafiło na wystawę w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wśród nich znajdują się obrazy i rzeźby artystów takich jak Stefan Gierowski, Krzysztof Bednarski, Tomasz Ciecierski, Edward Dwurnik, Marek Chlanda, Zofia Kulik czy Zbigniew Makowski. Wystawa jest elementem wieloletniej współpracy Muzeum Narodowego z PKO Bankiem Polskim, który jest jednym z największych w Polsce mecenasów kultury i sztuki.