Newsy

Anna Popek zagrała w „Pensjonacie nad rozlewiskiem”. Miała wystąpić w scenie łóżkowej

2017-11-15  |  06:48

Producenci serialu „Pensjonat nad rozlewiskiem” zaprosili Annę Popek do współpracy. W szóstej serii sagi wcieli się ona w dziennikarkę, która przyjedzie na Mazury, by przeprowadzić wywiad z mieszkającą tu wielką gwiazdą Ewą Sztern (Maria Pakulnis). Prezenterka zdradza, że po cichu liczyła na to, by zagrać jakąś inna postać, a nie po raz kolejny samą siebie, ale i ten wątek zapowiadał się ciekawie. Popek była zauroczona malowniczym plenerem zdjęciowym i życzliwością ekipy. Poza planem przeprowadziła też kilka wywiadów.

„Pensjonat nad rozlewiskiem” to szósta odsłona serii „Nad rozlewiskiem”, inspirowanej sagą Małgorzaty Kalicińskiej. Serial opowiada o losach Małgorzaty Jantar – w tej roli Joanna Brodzik, a akcja produkcji toczy się w Ostródzie i okolicach. Tym razem gośćmi specjalnymi pensjonatu będą m.in. zespół Perfect, Karol Strasburger, Jerzy Bończak, Anita Rywalska-Sosnowska i Anna Popek.

– Zaproszono mnie do udziału w serialu „Pensjonat nad rozlewiskiem” i pojawiłam się tam oczywiście jako dziennikarka, chociaż marzyłabym, żeby wystąpić w innej roli – mogłabym być żoną rybaka, sprzedawczynią w lokalnym sklepie albo okrutną panią prokurator, która przyjeżdża, żeby rozwiązać jakąś zagadkę. Ale rolę dziennikarki też przyjęłam z wielką radością i z szacunkiem – mówi agencji Newseria Anna Popek, prezenterka.

Tym bardziej że propozycja okazała się niezwykle intrygująca.

– Bardzo mi się spodobało, bo w tej roli miałam wystąpić w scenie łóżkowej – scena łóżkowa, bielizna nocna i ja. Potraktowałam to jako wielkie wyzwanie, nabyłam komplet jedwabnej bielizny w tym celu, aby ładnie zaprezentować się naszym widzom i pojechałam na plan. Scena łóżkowa zapowiadała się bardzo obiecująco. Myślałam, że będzie interakcja z mężczyzną, ale okazało się, że wątek był poprowadzony inaczej i w końce tę noc spędziłam z laptopem na kolanach, więc tak sobie – przyznaje Anna Popek.

Prezenterka bardzo miło wspomina pobyt na planie i życzliwość ekipy realizującej serial. Jak podkreśla, w każdym momencie mogła liczyć na ich wsparcie, sugestie i pomoc.

– Ekipa fantastyczna, miła obsługa planu, dobrzy fachowcy na czele z reżyserem Adkiem Drabińskim, który wie, jak pokierować nawet takim nuworyszem jak ja, kimś takim, kto staje przed kamerą właściwie po raz pierwszy w profesjonalnym serialu. Miałam wcześniej epizody, ale ten był bardziej rozbudowaną sytuacją, miałam tam kilka scen, po raz pierwszy takie duże wyzwanie aktorskie – mówi Anna Popek.

Popek przyznaje, że możliwość sprawdzenia się w nowej roli miała dla niej dużą wartość, ale jeszcze cenniejsza była współpraca z aktorami, których zawsze podziwiała.

Spotkałam się na planie serialu z Marią Pakulnis, wybitną polską aktorką, którą uwielbiam, jak myślę większość z widzów, więc miałyśmy jedną scenę razem, potem miałam scenę z zawodnikami MMA. Miałam taką sytuację, że musiałam stanąć oko w oko z tymi potężnymi mężczyznami, wyszło to bardzo ciekawie. Myślę, że Państwu spodoba się ten wątek, chociaż nie był on nadmiernie rozbudowany – mówi Anna Popek.

Dziennikarka nie ukrywa, że liczy na rozwój wydarzeń i ma nadzieję, że jeśli tylko będzie realizowana kolejna seria, to znów zostanie zaproszona na zdjęcia.

– Jest to serial bardzo rodzinny, pełen ciepłych skojarzeń i dobrej atmosfery, uśmiech pojawia się już od pierwszego spojrzenia. Poza tym piękna Ostróda, rozlewisko, fantastyczne miejsce. Bardzo lubię historię, więc oczywiście poszłam zwiedzić zamek krzyżacki w Ostródzie, na miejscu dużo fajnych wrażeń, pyszna pizza, piękne pejzaże, miła atmosfera – tylko życzyć sobie, żeby ten serial nadal trwał i żeby od czasu do czasu być tam znowu na planie w takiej roli – dodaje Anna Popek.

Rola dziennikarki w „Pensjonacie nad rozlewiskiem” to już dziewiąte serialowe wcielenie Anny Popek. Zadebiutowała w 2004 roku, zagrała wtedy w serialu „Czwarta władza” Witolda Adamka. Kolejna propozycja przyszła od Patryka Vegi, który powierzył jej rolę reporterki w pierwszej serii „Pitbulla”. Później były epizody w „Egzaminie z życia”, „Barwach szczęścia”, w „Wiadomościach z drugiej ręki”, „Apetycie na życie”, „M jak miłość” i w „Na dobre i na złe”.

Emisja pierwszego odcinka kolejnej serii „Pensjonatu nad rozlewiskiem” zaplanowana jest na 3 grudnia w TVP1.

Czytaj także

Gwiazdy

Piotr Zelt: Polska stała się wyspą nietolerancji. O tym absolutnie trzeba mówić

W nowym spektaklu „Czarno to widzę, czyli posortowani, pomieszani” aktor wcieli się w postać transseksualisty. Twierdzi, że jest to dla niego wyjątkowo ciekawe wyzwanie zawodowe, a zarazem sposób na pobudzenie widzów do refleksji nad uprzedzeniami wobec osób nieheteronormatywnych. Zdaniem Piotra Zelta Polska stała się w ostatnich latach wyspą nietolerancji i jest wskazywana w Europie jako przykład państwa skrajnie ksenofobicznego i homofobicznego.

Kultura

Literacki Nobel dla Olgi Tokarczuk. Literaci: "już dawno powinna trafić do kanonu lektur"

Olga Tokarczuk została laureatką Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018 – poinformowała wczoraj szwedzka Akademia. Tokarczuk jest 15. kobietą w dotychczasowej historii uhonorowaną tą nagrodą oraz oraz piątą jej laureatką z Polski. Wyróżnienie przyznano "za wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją prezentuje przekraczanie granic jako formę życia". Literaci oceniają, że powieściopisarka została doceniona m.in. za uniwersalizm i już dawno powinna trafić do kanonu lektur.

 

Robotyka i SI

Nowa, polska platforma ze sztuczną inteligencją może wykrywać nowotwory już na wczesnym etapie. W przyszłości może znacznie skrócić kolejki do lekarzy specjalistów

Diagnozowanie na bardzo wczesnym etapie nowotworów kości czy choroby Gauchera stanie się łatwiejsze dzięki platformie wykorzystującej pracę algorytmów sztucznej inteligencji do przetwarzania danych bioinformatycznych. Sztuczna inteligencja już dziś ułatwia pracę lekarzy dzięki rozwiązaniom analizującym również zdigitalizowane wyniki badań obrazowych. Dzięki temu zwiększają się szanse pacjentów na całkowite wyleczenie, a systemy opieki zdrowotnej mogą skutecznie walczyć z problemem kolejek do specjalistów.

Internet

Po smartfon sięgamy coraz częściej, nawet w intymnych sytuacjach. Na silny lęk przed odstawieniem cyfrowych urządzeń cierpi 14 proc. Polaków

Przeciętny internauta korzysta w ciągu dnia z social mediów  średnio 2 godziny i 16 minut, a na jednego użytkownika internetu przypada 8,9 kont w mediach społecznościowych. Z internetu korzystamy coraz częściej, w każdym miejscu, niemal w każdej, nawet intymnej sytuacji. W efekcie już 14 proc. Polaków cierpi na najwyższe FOMO, czyli strach przed odłączeniem. Uzależnienie od smartfonów może negatywnie wpływać na relacje międzyludzkie, a nawet prowadzić do depresji. Z FOMO nie tylko można, ale i trzeba walczyć. Pomocny może okazać się cyfrowy detoks.