Newsy

Iwona Węgrowska: Bardzo ważne jest dobrze gospodarować swoimi oszczędnościami. Żyję normalnie, czasami skromnie, czasami bardziej bogato

2021-04-26  |  05:02

Wokalistka już niedługo wyda nową płytę, nad którą bardzo intensywnie pracowała przez ostatnie miesiące. Pandemia i związane z nią ograniczenia sprawiły, że nie mogła koncertować i występować na scenie. Tłumaczy, że było to dla niej bardzo bolesne, ponieważ uwielbia spotkania z publicznością. Iwona Węgrowska ma nadzieję, że sytuacja w Polsce i na świecie wkrótce się uspokoi i będzie mogła powrócić do występów na żywo. Przyznaje, że muzyka jest jej największą miłością i nie wyobraża sobie bez niej życia.

Obostrzenia związane z pandemią sprawiają, że działalność kin i teatrów nadal pozostaje zawieszona. Koncerty oraz festiwale muzyczne także pozostają wstrzymane. To sprawia, że wielu artystów decyduje się podjąć dodatkową pracę. Iwona Węgrowska tłumaczy, że byłaby to dla niej ostateczność.

– Pojawiły się już pytania o koncerty, parę dat mam już nawet potwierdzonych. Bardzo mnie to cieszy i modlę się, żeby obostrzenia pozwoliły mi wystąpić. Jest mnóstwo artystów, którzy nie radzą sobie z tą sytuacją i rezygnują z muzyki, ale ja nigdy w życiu nie zrezygnowałabym ze śpiewania. Moim życiem jest muzyka, scena i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musiałabym robić cokolwiek innego – mówi w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Iwona Węgrowska.

Wokalistka przyznaje, że rodzina jest dla niej priorytetem. To właśnie dzięki jej wsparciu może się rozwijać i realizować swoje marzenia. Jej zdaniem bardzo ważne jest, żeby w trakcie pandemii, która jest niezwykle obciążającym psychicznie doświadczeniem, mieć z kim porozmawiać i komu się wyżalić.

– Mam świetną mamę i brata. Zawsze są chętni do pomocy. Dzwonią i mówią: Iwona, jeśli czegoś potrzebujesz, dawaj znać. Bliscy, którzy bardzo mocno wspierają, to duża podpora. W trakcie pandemii ważne jest przede wszystkim, żeby nie być samemu – tłumaczy.

Iwona Węgrowska podkreśla, że dopóki aktywność artystyczna pozwala jej utrzymać siebie oraz swoją córeczkę, nie zamierza myśleć o zmianie branży. Wokalistka patrzy w przyszłość z optymizmem i ma nadzieję, że już wkrótce będzie mogła wrócić do koncertowania.

– Nie jestem w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji, w której nie mam alternatywy i jestem zmuszona do robienia czegoś innego niż śpiewanie. Na razie nie chcę o tym myśleć. Żyję sceną, kocham muzykę i robię wszystko, żebym mogła razem z dzieckiem godnie żyć. Gdy byłam mała, w moim domu rodzinnym też bywało różnie. Mamę stać było na to, żeby niczego nam nie brakowało, chociaż czasami się nie przelewało – zaznacza.

Wielu artystów boryka się obecnie z problemami finansowymi. Iwona Węgrowska tłumaczy, że stara się rozsądnie gospodarować domowym budżetem. Nie żyje ponad stan, ponieważ w dzieciństwie rodzice nauczyli ją szacunku do pieniędzy.

– Nie jest tak, że miałam pieniądze i nagle ich nie mam. Bardzo ważne jest dobrze gospodarować swoimi oszczędnościami, nawet jak się ma parę złotych. Żyję normalnie, czasami skromnie, czasami bardziej bogato – tak zazwyczaj w życiu bywa. Scena jest dla mnie najważniejsza i nie wyobrażam sobie, żebym mogła pracować u kogoś, robić coś, co mi każe – podkreśla wokalistka.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Gwiazdy

Seriale

Filip Bobek: Praca na planie „BrzydUli” jest dość intensywna. Ciężko jest spiąć terminy z innymi projektami

Aktor zapewnia, że z przyjemnością wraca na plan „BrzydUli”, bo panuje tam wyjątkowa atmosfera życzliwości i serdeczności. Scenariusz produkcji daje duże pole do popisu, a aktorzy doskonale się uzupełniają. To sprawia, że choć jest to serial codzienny i jest wiele dni zdjęciowych, to nie czuje zmęczenia, tylko satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Filip Bobek zdradza, że ma już w zanadrzu kolejny intrygujący projekt zawodowy.

Finanse

Cyfrowa sztuka NFT bije rekordy popularności. Największy w Polsce dom aukcyjny chce wykorzystać potencjał rynku

W pierwszych trzech kwartałach tego roku wartość światowej sprzedaży NFT, czyli niewymienialnych tokenów, osiągnęła poziom 3,5 mld dol. – wynika z raportu „Hiscox Online Art Trade Report 2021”. Szybko rosnącą popularność zyskuje zwłaszcza obrót cyfrową sztuką, opatrzoną certyfikatami opartymi na blockchainie. Ten potencjał chce wykorzystać DESA Unicum. W grudniu – jako pierwszy dom aukcyjny w Polsce i w całej Europie Środkowo-Wschodniej – zaoferuje kolekcjonerom opatrzone tokenami cyfrowe dzieło Pawła Kowalewskiego „Dlaczego jest raczej coś niż nic”. W przyszłym roku licytacje wirtualnych dzieł sztuki mają się stać cyklicznym wydarzeniem polskiego domu aukcyjnego.