Newsy

Marianna Zydek: W środowisku artystycznym nie brakuje osób żyjących jak bohater serialu „Warszawianka”. Mimo wielu ludzi wokół są skazani na samotność

2023-06-20  |  06:21

Aktorka zauważa, że główny bohater serialu „Warszawianka” jest niezwykle rozdarty wewnętrznie. Emocje, które nim targają próbuje zagłuszyć używkami, przypadkowymi znajomościami i dobrą zabawą. Jednak kiedy się ona kończy, zostaje zupełnie sam ze swoimi słabościami, rozterkami i wątpliwościami. Marianna Zydek przyznaje, że w środowisku artystów są takie osoby, które do złudzenia przypominają „Czułego”.

W pierwszej polskiej produkcji dla serwisu streamingowego SkyShowtime w rolę Franka Czułkowskiego wciela się Borys Szyc.

– Moja postać, Gryzelda, jest jedną z najbliższych przyjaciółek Czułego oraz jego barmanką. Oczywiście ona bardzo by chciała być kimś więcej niż tylko przyjaciółką. Zresztą to jest taki rodzaj przyjaźni, który w sumie często się spotyka – atrakcyjny mężczyzna otacza się wieloma kobietami, które potrafią sporo dla niego zrobić, licząc na coś albo po prostu mając przyjemność tylko z tego, że mogą się trochę ogrzać w jego cieple. Bardzo smutny los, nie polecam – mówi agencji Newseria Lifestyle Marianna Zydek.

„Czuły” nie potrafi się bowiem ustatkować i wydorośleć. I choć ma już 40 lat, to wciąż jest na życiowym zakręcie i nie wie, w którą stronę pójść, by odnaleźć sens swojego istnienia we współczesnym świecie. Jego życie przypomina labirynt, w którym pełno kryzysów i ślepych zaułków. Zdaniem aktorki taki mężczyzna nie nadaje się do stałego związku, bo nie potrafiłby zapewnić partnerce poczucia bezpieczeństwa.

– Jak się żyje z alkoholikiem, seksoholikiem i uzależnionym od wszelkiego typu narkotyków? Myślę, że ciężko. Na pewno nie są to sprzyjające warunki do budowania relacji, ale oczywiście taki człowiek może być świetnym kompanem do zabawy. Czy dorasta? Może na najgorszym kacu ma momenty przebłysku i przez sekundę trafia do niego ta rzeczywistość, ale w zasadzie do końca walczy o to, żeby nie mieć z nią kontaktu, żeby być odpowiednio uniewrażliwionym – mówi.

Marianna Zydek zauważa, że bohater „Warszawianki” nie jest odrealniony, sztuczny czy wyimaginowany. W jej otoczeniu są bowiem osoby, które żyją tak samo jak on. I właśnie ten serial może być dla nich jak lustro, w którym zobaczą swoje odbicie. Losy „Czułego” powinny ich więc skłonić do zastanowienia.

– Znam takie osoby, zresztą w środowisku artystycznym to nie jest wyjątkowa sytuacja. Oczywiście można tak żyć, jasne. Tylko myślę, że wtedy właśnie tak jak „Czuły” jest się skazanym na dziwną samotność, taką, gdzie jest mnóstwo ludzi wokół ciebie. I dla mnie „Warszawianka” to też  jest opowieść o samotności wśród tłumu, z którym się bawisz – podkreśla.

Aktorka cieszy się, że producenci serialu właśnie jej powierzyli tę rolę i że może partnerować tak świetnemu aktorowi.

– Z Borysem Szycem to zawsze jest czysta przyjemność – dodaje Marianna Zydek.

„Warszawiankę” można oglądać na platformie SkyShowtime od 19 czerwca. Autorem scenariusza do tej produkcji jest Jakub Żulczyk, a reżyserem Jacek Borcuch.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Teatr

Jerzy Stuhr: Kończę swoją karierę teatralną i pedagogiczną. Już nie wyjdę na scenę, ale jeszcze mam ciągotki filmowe

Wybitny aktor, reżyser i pedagog żegna się z teatralną sceną dramatem Tadeusza Słobodzianka zatytułowanym „Geniusz”. Artysta wyreżyserował ten spektakl, a także gra w nim jedną z głównych ról. Wciela się w niezwykle ważną dla niego postać Konstantina Stanisławskiego, mistrza metody gry aktorskiej, którą sam przez wiele lat rozpowszechniał studentom na całym świecie. To pierwsza rola Jerzego Stuhra po dłuższej przerwie i jak się okazuje – ostatnia. Tą sztuką podsumowuje bowiem swój dorobek zawodowy i kończy karierę. Przedstawienie będzie wystawiane na deskach Teatru Polonia.

Zdrowie

Coraz gorsza kondycja psychiczna polskich nastolatków. Szkoły potrzebują narzędzi, żeby reagować na depresję i kryzysowe sytuacje

Stan psychiczny dzieci i młodzieży w Polsce się pogarsza. – W polskich szkołach brakuje psychologów, często też wrażliwości i wsparcia. A jeśli dziecko nie będzie mieć go w domu, to tym bardziej powinno mieć je w szkole – mówi Barbara Nowacka, ministra edukacji. – Statystyki pokazują, że w Polsce na depresję cierpi 2 proc. dzieci w wieku 6–12 lat i aż 20 proc. w grupie młodzieńczej – mówi Katarzyna Dubno, członkini zarządu Fundacji Adamed. Na te niepokojące dane w ostatnich latach wpłynęły m.in. izolacja spowodowana pandemią, sytuacja geopolityczna zaburzająca poczucie bezpieczeństwa. To dodatkowo nakłada się na sytuacje kryzysowe w domu czy szkole. Fundacja Adamed nawiązała współpracę z ekspertami serwisu Życie warte jest rozmowy, a efektem tego partnerstwa program Wspierająca Szkoła, którego celem jest profilaktyka zachowań samobójczych.

Nauka

Prognozy bólu powiązanego z pogodą byłyby pożyteczną innowacją. Osoby wrażliwe na zmiany aury mogłyby się lepiej do nich przygotować

Ponad 70 proc. osób cierpiących na migrenę zależną od warunków pogodowych chętnie skorzystałoby z narzędzia prognozującego wystąpienie u nich bólu. Niemal połowa z nich uważa, że taka wiedza pozwoliłaby im podjąć działania w celu uniknięcia przykrych dolegliwości lub ograniczenia aktywności we wskazanym czasie. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Georgii w Athens. Skutecznego narzędzia prognostycznego jeszcze nie wynaleziono. Z meteopatią zmaga się nawet co trzeci człowiek na świecie, a 10 proc. ludzi doświadcza natomiast migreny.