Newsy

Mariusz Fyrstenberg: Lubię luksusowe samochody

2013-12-04  |  07:00

Mariusz Fyrstenberg, polski tenisista przyznaje, że jest wygodnym człowiekiem i lubi komfort. Gwiazda tenisa od lat pasjonuje się drogimi samochodami, ale dodaje, że wśród kolegów akurat w tym temacie nie jest osamotniony.

Dużo zawodników zarabia duże pieniądze i codziennie widzę, jakimi autami jeżdżą więc siłą rzeczy interesuję się – opowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle. – Muszę powiedzieć, że cała reprezentacja w tenisie interesuje się autami, rozmawiamy o tym w szatni.

Mariusz Fyrstenberg zdradza, że obecnie będzie jeździł Toyotą Rav 4.

Nie jest to moja pierwsza Toyota w życiu, więc tak się przywiązałem, że chyba już tak na zawsze zostanie. Ja jestem bardzo wygodnym człowiekiem, więc lubię jak jest komfortowo. W Rav 4 szczególnie podoba mi się ta biała nitka, która idzie wzdłuż deski rozdzielczej.

Gwiazda tenisa wyznaje, że nie kusi go łamanie przepisów, nawet kiedy jeździ takim autem.

Czasami może na światłach jak każdy. Jestem wygodnym kierowcą bez szaleństw – podkreśla Mariusz Fyrstenberg.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Media i PR

Dzieci mają zbyt łatwy dostęp do pornografii i patostreamingu. Rzecznik Praw Dziecka apeluje o zaostrzenie prawa

97 proc. młodzieży zauważa szkodliwe zjawiska w internecie. Za najbardziej szkodliwe uważają hejt, stalking i publikowanie czyjegoś wizerunku bez jego zgody – wynika z badania PBS przeprowadzonego na zlecenie Rzecznika Praw Dziecka. Piastująca to stanowisko Monika Horna-Cieślak apeluje o zmiany w prawie, które zwiększą ochronę najmłodszych. Chodzi m.in. o wprowadzenie zakazu publikowania treści w sieci przez określone osoby i narzędzi skutecznej weryfikacji wieku, która utrudni dostęp do szkodliwych treści.

Gwiazdy

Adam Kszczot: Sportowcy, którzy nie wchodzą do finału podczas olimpiady, nie mają za co żyć. Nie dostają stypendium w kolejnym roku

Biegacz dostrzega potrzebę zmian w polskim sporcie, bo jego zdaniem zawodnicy często są zdani tylko na siebie. Podczas igrzysk dużo się od nich oczekuje, zapominając jednocześnie, że bez wsparcia ze strony związków i pomocy sponsorów nie mają zbyt komfortowych warunków do szlifowania swoich umiejętności, a dodatkowo muszą walczyć o każdy grosz. Adam Kszczot cieszy się więc z nowelizacji ustawy o sporcie. Nowe rozwiązania mają bowiem zagwarantować transparentność w ramach związków sportowych i wzmocnienie pozycji kobiet.