| Mówi: | Piotr Gąsowski, aktor Joanna Kurowska, aktorka |
Piotr Gąsowski i Joanna Kurowska w komedii „Lunch o północy” w Teatrze Capitol
„Lunch o północy” to komedia omyłek w wyborowej obsadzie. Na deskach warszawskiego Teatru Capitol można oglądać Piotra Gąsowskiego, Joannę Kurowską i Annę Oberc. Najnowsza sztuka Jakuba Przebindowskiego to próba przyjrzenia się temu, co ludzi bawi i podnieca. To także diagnoza wieloletnich małżeństw, w których partnerzy usiłują walczyć z prozą życia i nudą w związku.
Bohaterami sztuki „Lunch o północy” są Roman i Barbara, małżonkowie z wieloletnim stażem. Roman przeżywa kryzys wieku średniego, marzy o urozmaiceniu swojego życia erotycznego, nie chce jednak zdradzać żony. Dlatego w 16. rocznicę ślubu przygotowuje dla niej wyjątkową niespodziankę. Zaprasza do domu poznaną przez internet parę, aby urządzić frywolną imprezę. Do domu trafiają jednak zupełnie przypadkowi ludzie. Omyłkowe spotkanie staje się pretekstem do opowieści o małżeństwie, miłości, seksie i marzeniach, często ukrytych głęboko w podświadomości.
– To jest też sztuka o tym, jak walczyć z prozą życia, jak kombinować, żeby nasz związek był atrakcyjny, i jak zrobić, żeby w dojrzałym już wieku, w jakim się znajdujemy, przekłuć to w coś cieplejszego, mocniejszego i nie zawsze okraszonego ciągłą łóżkową gimnastyką, tylko czymś więcej, pochyleniem się nad drugim człowiekiem, jakąś przyjaźnią, zaufaniem i przeświadczeniem, że się tego kogoś ma choćby się waliło i paliło – mówi Piotr Gąsowski w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.
Aktor wciela się w rolę Romana, zaś postać jego małżonki kreuje Joanna Kurowska. Aktorka twierdzi, że Barbara to wymarzona postać do grania, jest bowiem wielowymiarowa. Jest to kobieta słodko-gorzka, łatwo poddająca się emocjom, płynnie przechodząca od płaczu do śmiechu. Zdaniem Joanny Kurowskiej jest ona głosem wszystkich kobiet – jej problemem jest bowiem mąż, który nie potrafi zrozumieć jej potrzeb i pragnień.
– Nie rozumie moich potrzeb, mojej potrzeby czułości, miłości, chęci bycia adorowaną, chęci bycia najpiękniejszą, najlepszą i najwspanialszą. Tego, że chcę, by mąż zabierał mnie na wystawy, do znajomych. Taki monolog: winko wieczorem przy telewizji, śniadanie do łóżka, panią do dzieci, do gotowania, żeby zapewnił. I jestem głosem tych kobiet i mam duży żal do męża, że nie spełnia moich oczekiwań, które w nim pokładałam, kiedy tak bardzo mnie kochał. Ale namiętność minęła i zostały tylko te oczekiwania i to jest takie bardzo ludzkie – mówi Joanna Kurowska.
Piotr Gąsowski uważa, że w sztuce „Lunch o północy” każdy widz znajdzie coś dla siebie. Jest w niej wiele zabawnych sytuacji, niespodziewanych zwrotów akcji, ale i wiele prawd życiowych, z którymi zgadzają się zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Aktor uważa, że jego monolog jako Romana trafia szczególnie do mężczyzn, zaś monolog Joanny Kurowskiej zachwyca zwłaszcza kobiety. Kurowska uważa jednak, że sztuka jest napisana tak, by wytknąć błędy popełniane w małżeństwie przez obie płcie.
– Pierwsza rozpoczynam swój monolog do kobiet, a one się z nim identyfikują i wszyscy na sali mówią: „No tak, kobiety mają rzeczywiście beznadziejnie w życiu”. Ale jak Piotr zaczyna mówić, to jest takim adwokatem mężczyzn i wszyscy mówią: „No rzeczywiście”. Ja nawet sama, siedząc w kulisach, mówię sobie: „Kurczę, rzeczywiście, faceci jednak mają rację”. I to jest jak u Bergmana, każdy ma rację, tylko teraz trzeba znaleźć ten konsensus, tę średnicę wyciągnąć, a to jest najtrudniejsze w związku małżeńskim – mówi Joanna Kurowska.
Autorem sztuki i reżyserem jest Jakub Przebindowski, twórca takich teatralnych hitów, jak „Botox” czy „Hiszpańska mucha”. Na scenie, obok Piotra Gąsowskiego i Joanny Kurowskiej, można oglądać także Annę Oberc i Pawła Królikowskiego. Za choreografię odpowiedzialna jest natomiast Anna Głogowska.
Czytaj także
- 2026-05-25: Joanna Scheuring-Wielgus: Na festiwalu w Cannes byłam dumna, że mogę oklaskiwać Polaków. Spotkałam też osoby znane z wielkiego ekranu
- 2026-06-09: Joanna Scheuring-Wielgus: Polska kultura jest inspirująca i widoczna poza granicami naszego kraju. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić
- 2026-04-10: Piotr Zelt: Jako rowerzysta spotykam się z agresją ze strony kierowców samochodów. Ciężarówka z naczepą o mało nie zepchnęła mnie z drogi
- 2026-04-21: Piotr Zelt: Butelkomaty często są nieczynne. Wokół śmietników rozrzucona jest ogromna ilość odpadów
- 2026-04-29: Piotr Zelt: Lubię sobie długo pochodzić w starych ciuchach. Dopiero kiedy moja ukochana przywoła mnie do porządku, kupuję coś nowego
- 2026-04-02: Piotr Zelt: Nie mam szczególnego sentymentu do świąt. Cieszę się tylko, że Wielkanoc zwiastuje wiosnę
- 2026-02-27: Półpasiec groźny zwłaszcza dla seniorów. Może prowadzić do uszkodzenia wzroku, słuchu i udaru mózgu [DEPESZA]
- 2025-12-30: Agata Wątróbska: W sylwestra świętujemy z mężem rocznicę narodzin naszej miłości. Wcześniej nie lubiłam tego dnia
- 2025-10-10: Piotr Lato: Premiera mojej płyty z Karoliną Charko już 14 listopada. Chciałbym jeszcze mocniej wejść w branżę muzyczną, więc będę szukał pracy w wytwórni
- 2025-10-20: Piotr Lato: Nie tęsknię do dawnej popularności. Chciałbym się zakotwiczyć w muzyce i prowadzić młodych artystów
Kalendarium
Więcej ważnych informacji
Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Tomasz Iwan: Trudno jest znaleźć restaurację z dobrym menu opartym na produktach ściąganych specjalnie z Włoch. Chętnie testuję więc nowe lokale
Były reprezentant Polski zwraca uwagę na to, że w czasach, gdy restauracje oferujące kuchnię włoską można znaleźć niemal wszędzie, kluczowe staje się nie samo nawiązanie do włoskich smaków, lecz jakość składników i wierność oryginalnym recepturom. Tomasz Iwan nie ukrywa, że od czasu do czasu lubi zjeść dobrą pizzę lub odpowiednio przyrządzony makaron. Bliskie są mu włoskie klimaty, z przyjemnością odpoczywa na południu Europy i delektuje się miejscowymi przysmakami, jednak w te wakacje wybiera się na Wschód.
Bankowość
Polacy chcą inwestować, ale boją się zrobić pierwszy krok. Wielu nadal uważa, że potrzeba do tego dużych pieniędzy [DEPESZA]

Polacy chcą być zamożni, ale wielu z nich wciąż nie inwestuje swoich oszczędności. Z raportu Erste TFI „Pokolenia na rynku inwestycji” wynika, że blisko co czwarty nieinwestujący deklaruje, że chciałby wejść na rynek inwestycyjny. 35 proc. nie wie jednak, od czego zacząć. Głównymi barierami są także obawy przed utratą pieniędzy i oszustwem oraz przekonanie, że do inwestowania potrzebny jest duży kapitał.
Handel
Roślinna żywność zyskuje nowych konsumentów. Jedna trzecia Polaków chce ograniczyć spożycie mięsa

Rynek roślinnych alternatyw żywności jest dziś wart ok. 1 mld zł. Największą kategorię stanowią napoje roślinne, których sprzedaż rośnie zarówno wartościowo, jak i ilościowo. Konsumenci mają do wyboru coraz więcej produktów z roślinnych kategorii nie tylko w sklepach, ale też w restauracjach.
![Polacy chcą inwestować, ale boją się zrobić pierwszy krok. Wielu nadal uważa, że potrzeba do tego dużych pieniędzy [DEPESZA]](/files/1097841585/banknoty1,w_85,_small.jpg)






|
|
|