Newsy

Agnieszka Kaczorowska dziś i jutro poprowadzi festiwal „Disco pod gwiazdami"

2015-08-14  |  12:08

Aktorka i tancerka Agnieszka Kaczorowska będzie współprowadzącą festiwalu „Disco pod gwiazdami”, który odbędzie się 14 i 15 sierpnia. To już drugi festiwal Kaczorowskiej, ale znacznie większa rola. Od dwóch tygodni ćwiczę dykcję i głos, bo chcę do tego podejść bardzo profesjonalnie – podkreśla aktorka.

To będzie drugi festiwal w moim życiu [po sopockim Superhit Festiwal – red.] i to w bardzo krótkim okresie. Wtedy miałam trochę mniejsze zadanie, teraz to już kolejny level – będzie o wiele więcej do zrobienia, co cieszy jak każde nowe wyzwanie - mówi agencji Newseria Lifestyle Agnieszka Kaczorowska, tancerka i aktorka. – Uwielbiam iść do przodu, uczyć się i rozwijać.

W Zielonej Górze  odbędzie się duża taneczna impreza – festiwal „Disco pod Gwiazdami". Fani muzyki eurodance będą dziś i jutro bawić się przy muzyce takich gwiazd jak Oceana, Stachursky czy Łzy. Kaczorowskiej będą partnerować Michał Koterski i Maciej Dowbor.

To duży festiwal, muzyka taneczna, dyskotekowa, więc mam nadzieję, że to będzie bardzo energetyczny występ i energetyczny koncert. Chodzi o to, żeby ludzie, którzy siedzą przed telewizorami i którzy będą z nami na koncercie, świetnie się bawili. Ta muzyka będzie ich porywać do tańca, a my im po prostu przedstawimy danych wykonawców i zachęcimy do tej zabawy – mówi Agnieszka Kaczorowska.

Jak podkreśla aktorka, podchodzi do tego zadania bardzo poważnie. Przez ostatnie dwa tygodnie intensywnie pracowała nad dykcją i głosem. Dodaje, że każde nowe wyzwaniewiąże się z ogromnym stresem. Podobnie było w maju na scenie Opery Leśnej w Sopocie.

Ale ja taki stres potrafię wykorzystać. Biorę z niego to, co najlepsze i na takiej adrenalinie działam. Lubię ten stan – mówi aktorka.

Dodaje, że stres i adrenalina towarzyszą jej również w tańcu, którym profescjonalnie zajmuje się od lat.

W „Tańcu z Gwiazdami” bardziej się stresuję za partnera, czy jemu wszystko wyjdzie, czy się nie pomylimy, czy on się nie zestresuje. W aktorstwie stresu jest już mniej. Ale wiadomo, każdy występ przed publicznością, zwłaszcza, kiedy jest na żywo, wzmaga różne emocje – mówi Kaczorowska.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Sztuka

Seriale

Anna Kraszewska: Budowanie mojej postaci w serialu „Pajęczyna” nie było łatwe. Byłam ubrana w prawdziwą twardą skórę sprzed kilku dekad i buty za duże o dwa rozmiary

W serialu „Pajęczyna” Anna Kraszewska wciela się w rolę Jagody, córki Teresy Titko (Anna Radwan), fizyczki i prawej ręki prof. Giedrowicza (Marek Kalita), który pracuje nad bombą termojądrową. Kobieta ginie w tajemniczych okolicznościach, a po latach jej siostra Kornelia (Joanna Kulig) chce się dowiedzieć, co się właściwie stało. Aktorka przyznaje, że ją samą na etapie czytania scenariusza ogarnęła niezwykła ciekawość i krok po kroku starała się rozwikłać zagadkę sprzed lat. Jej zdaniem poza ciekawą fabułą wartością dodaną tej produkcji są kultowe stroje, samochody, meble i inne rekwizyty, które przenoszą widzów w czasy PRL-u.

IT i technologie

Operacje raka prostaty przy użyciu robota chirurgicznego standardem w krajach zachodnich. W Polsce wciąż nie są refundowane

– W leczeniu raka prostaty technologia da Vinci tak naprawdę zastąpiła już inne metody – mówi urolog, dr Stefan W. Czarniecki z należącego do Grupy LUX MED Szpitala św. Elżbiety. Placówka już od kilku lat wykorzystuje roboty da Vinci w operacyjnym leczeniu raka prostaty, co wynika z dużych korzyści z tej metody po stronie lekarzy i pacjentów. Polska jest jednak w gronie niewielu państw, w których te zabiegi nie są refundowane. Na dodatek robotów wciąż jest stosunkowo niewiele, pozytywny jest jednak fakt, że z każdym rokiem rośnie zarówno liczba robotów, jak i operacji przeprowadzanych w ich asyście. W I kwartale br. polskie placówki zrealizowały ich łącznie 415, o 57 proc. więcej niż rok wcześniej.

Motoryzacja

Właściciele zabytkowych samochodów nie muszą ubezpieczać ich przez cały rok. Polisy krótkoterminowe nie zawsze są jednak opłacalnym rozwiązaniem

Na polskich drogach z roku na rok widać coraz więcej pojazdów na żółtych tablicach będących symbolem zabytkowego samochodu. Za takie z reguły uznaje się auta starsze niż 40 lat lub nieco młodsze, powyżej 25 lat, ale mające wartość kolekcjonerską. Według danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w Polsce zarejestrowanych jest ok. 7,5 mln pojazdów starszych niż 25 lat, a 2,5 mln z nich ma status „aktywny”, czyli wykazały w ciągu ostatnich sześciu lat jakiś objaw swojego istnienia. Pojazdy zakwalifikowane jako zabytkowe mogą liczyć na specjalne traktowanie przez ubezpieczycieli.