Newsy

Dorota Goldpoint: Sporo uwagi poświęciłam kolekcji weddingowej. Ślub Harry’ego i Meghan odcisnął bardzo duże piętno na modzie

2019-04-18  |  06:45

Projektantka stworzyła ślubną kolekcję dla gości weselnych. Skierowana jest ona do wielu pokoleń, więc każda z pań znajdzie w niej odpowiednią kreację na wesele, niezależnie od roli, jaką pełni w tym dniu. W kolekcji dominuje pudrowy róż, mięta i złamana biel. Wyraźnym akcentem są też printy kwiatowe. Po raz pierwszy marka zaproponowała również dziecięce sukienki z jedwabnej organzy i szyfonu. 

Dorota Goldpoint wychodzi z założenia, że panna młoda powinna wyglądać jak księżniczka. Na ten szczególny dzień projektantka proponuje więc złotą koronkę ozdobioną piórami, diadem zamiast welonu, a także oryginalne futrzane etole i nieco zapomniane już nakrycia głowy.

– Inspiracją tej kolekcji było takie marzenie, aby stworzyć piękne zdjęcie, trochę jak królewska rodzina. Dlatego taką największą uwagę poświęciłam właśnie kolekcji ślubnej i takiej okołoślubnej. Myślę, że ślub Harry’ego i Meghan odcisnął bardzo duże piętno na tym, co się też szyje i co staje się modne, do czego się wraca. Chociażby te fascynatory na głowach, które panie coraz częściej i chętniej zakładają. Myślę, że to idzie w takim kierunku, że zaczynamy kochać bardzo eleganckie rzeczy – mówi agencji Newseria Lifestyle Dorota Goldpoint, projektantka mody.

W sesji ślubnej wzięła udział Grażyna Szapołowska ze swoją córką Kasią i wnuczką Karoliną. Niezwykłe zdjęcia przedstawiające trzy pokolenia kobiet pokazują, że niezależnie od wieku, każda z pań znajdzie w tej kolekcji coś dla siebie.

– Na tym zdjęciu dla „Vogue’a”, które robiliśmy, pokazana jest właśnie taka siła tej kolekcji i tej marki, to, że mogę ubierać tak transgeneracyjnie, od dziecka po mamę czy nawet babcię – mówi Dorota Goldpoint.

Linia weddingowa skierowana jest przede wszystkim do mam, sióstr i babć państwa młodych, a także do druhen i pozostałych gości weselnych. Kolekcja jest niezwykle różnorodna. Są w niej tuniki, bluzki, długie zwiewne i subtelne suknie w długości koktajlowej i wieczorowej.

– W tej kolekcji przeważają pastelowe kolory, szczególnie pudrowy róż, do tego odrobina mięty, dla tych pań, które świetnie w tych zimnych kolorach wyglądają. Drugim mocnym trendem tego sezonu są kwiaty. Połączyłam w nich mój ulubiony zielony kolor, limonkowy, żółty, pomarańczowy, amarantowy – w takim jednym princie kwiatowo-owocowo-listnym – mówi Dorota Goldpoint.

Po raz pierwszy projektantka zaproponowała również propozycje dla dzieci i nastolatków. W tym przypadku sukienki są niezwykle urocze, a jednocześnie bardzo subtelne.

– Postawiłam na to, aby przede wszystkim te sukienki były bardzo zwiewne, bardzo delikatne, czyli głównie jest to organza jedwabna w połączeniu z szyfonem, z żorżetą jedwabną. One mają być takie słodkie, trochę cukierkowe, trochę takie zapadające się w te falbany – mówi Dorota Goldpoint.

Charakterystyczne cechy tej kolekcji to zwiewność, delikatność, asymetria, oryginalne wzory i niebanalne połączenia kolorów.

– Kolejną linią są sukienki, kombinezony, marynarki, czyli w ogóle całe garnitury w kolorze takiej złamanej, śmietanowej bieli. One są dedykowane na przykład paniom, które biorą po raz kolejny ślub, a także gościom weselnym, którzy chcą też mieć na sobie równie świeży kolor. Ta linia waniliowa jest z takiego surowego materiału, który trochę wygląda jak len, ale to jest bawełna. Świetnie wygląda właśnie połączenie takiej surowości np. z frakiem, z garniturem frakowym, z marynarką, taką marynarko-peleryną – bardzo dobrze się to prezentuje – mówi Dorota Goldpoint.

Następną propozycją Doroty Goldpoint na sezon Spring/Summer 2019 jest linia letnia, bardzo sportowa, w której dominują biało-granatowe pasy.

– Są one wyjątkowymi pasami, ponieważ są poplamione kolory sezonu, czyli znów żółty, zielony, amarantowy, trochę błękitu. I linia dżinsowa, którą połączyłam też z lnem w błękitne paski, takie właściwie kwiato-pasy. I ten dżins jest również tak skomponowany, aby można było łączyć go. Jest płaszcz, żakiet, kurtka, są szorty, długie, krótkie, bermudy, więc bardzo różnorodna kolekcja, taka, aby można ją było też dowolnie skomponować – mówi Dorota Goldpoint.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Muzyka

Tenorzy z zespołu Tre Voci: Dla kultury ten czas jest wyjątkowo trudny. Trzeba zacisnąć pasa i wierzyć, że będzie dobrze

Przed wybuchem pandemii polskie trio muzyczne występowało na całym świecie – od Tajlandii, przez USA i Kanadę, po największe sale koncertowe w Polsce. Członkowie grupy tłumaczą, że tęsknią za regularnym kontaktem z publicznością. Mikołaj Adamczak zaznacza, że brakuje mu przede wszystkim emocji, jakie publiczność dawała podczas występów na żywo. Z kolei Wojciech Sokolnicki chciałby powrócić do podróży, ponieważ zwiedzanie mobilizuje go do działania i pobudza jego kreatywność.

Problemy społeczne

Prawie 450 tys. seniorów 80+ zarejestrowanych na szczepienia przeciw COVID-19. Wciąż duża grupa społeczeństwa jest nastawiona sceptycznie

– Szczepionka przeciwko COVID-19 jest bezpieczna i skuteczna. Dowiodły tego badania prowadzone przed wejściem szczepionki do użytku. Wszelkie dywagacje na temat różnych działań niepożądanych, które można znaleźć w internecie, są bezpodstawne – mówi lekarz Michał Sutkowski. Liczba zaszczepionych do tej pory pacjentów z grupy zero to prawie pół miliona. Jak wskazują dane resortu zdrowia, w tej grupie odnotowano 133 niepożądane odczyny poszczepienne. Chętnych na szczepienia przybywa, ale wciąż duża grupa społeczeństwa pozostaje sceptyczna.

 

Handel

Polacy nie doceniają ryb z Bałtyku. Częściej trafiają one na stoły w Skandynawii i Europie Zachodniej

Statystyczny Polak zjada rocznie ok. 14,5 kg ryb, czyli nawet trzykrotnie mniej niż mieszkańcy krajów śródziemnomorskich. Co istotne, rzadko też sięgamy po ryby z Bałtyku. Rodzime gatunki, takie jak śledź, szprot, flądra, łosoś, turbot czy sandacz, częściej trafiają na stoły w Skandynawii czy Europie Zachodniej, gdzie są lubiane i cenione przez konsumentów ze względu na swoje prozdrowotne właściwości: dużą zawartość białka, witamin A i D czy kwasów omega-3. Z kolei w Polsce wciąż jeszcze pokutuje mit dotyczący zanieczyszczenia chemikaliami bałtyckich ryb. Badania wykazują jednak, że ryby odławiane w Bałtyku spełniają rygorystyczne normy unijne.