Newsy

Dr Krzysztof Gojdź: Otwieram kliniki w Nowym Jorku, myślę też o Chicago i Beverly Hills, żeby gwiazdy miały bliżej do mnie. Chcę też otworzyć klinikę w Warszawie

2021-02-22  |  05:05

Znany lekarz medycyny estetycznej ma wiele pomysłów i nie zwleka z ich realizacją, ponieważ jak sam przyznaje, nie boi się ryzyka, a nowe inicjatywy dodatkowo napędzają go do działania. Liczy więc na to, że jeszcze w tym roku ziści się jeden z jego najważniejszych planów, z którym wiąże duże nadzieje. Chodzi o nowatorską klinikę w Warszawie, która będzie bazowała na holistycznym podejściu do pacjenta. Inspirację zaczerpnął z amerykańskiego rynku, ale wierzy, że doskonale sprawdzi się ona również w polskich warunkach.

Od dwóch i pół roku Krzysztof Gojdź robi karierę w Stanach Zjednoczonych. Niedawno sprzedał w Warszawie swój apartament, ale jak przekonuje, absolutnie nie oznacza to, że żegna się ze stolicą.

– Mam tu jeszcze kilka różnych nieruchomości, mam swoją byłą klinikę na Mokotowie, cały mój budynek, który teraz wynajmuję. Poza tym mam tutaj mnóstwo znajomych, przyjaciół, więc na pewno co jakiś czas będę wpadał do Warszawy. Chciałbym być tutaj raz na miesiąc, raz na dwa miesiące po to, żeby odwiedzić, po pierwsze, mojego psa, 14-letniego ślepotka, ale również rodziców i znajomych – mówi agencji Newseria Lifestyle dr Krzysztof Gojdź, lekarz medycyny estetycznej.

Zdradza też, że już niedługo otworzy w Warszawie wyjątkową klinikę, która będzie wdrażała nowatorskie metody leczenia. Na razie lekarz nie chce mówić o szczegółach, ale jak podkreśla, jest to pomysł zaczerpnięty zza oceanu. Przyznaje też, że od zawsze istotne było dla niego całościowe dbanie o pacjenta, nie tylko opieranie się na poszczególnych zabiegach, które akurat w danym czasie robiły furorę.

– Będzie to coś absolutnie nowego. To nie będzie medycyna estetyczna, która już jest nieco passé, i nie będą to absolutnie żadne gabinety SPA. To będzie megaklinika lecząca pacjentów holistycznie. Takiego biznesu i takiego właśnie ujęcia leczenia pacjentów jeszcze w Polsce nie ma. Dużo inspiracji nabieram właśnie w Stanach Zjednoczonych, mając do czynienia z tego typu biznesami i takimi metodami leczenia, ale również z profesorami medycyny światowej sławy. Myślę, że otworzę tutaj kilka tego typu klinik, później rozwiniemy się na Europę, a później może też na Stany – mówi dr Krzysztof Gojdź.

Lekarz wierzy, że wszelkie formalności i sprawy techniczne związane z otwarciem nowego biznesu uda się załatwić w ciągu najbliższych miesięcy. Zależy mu na tym, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, i liczy, że ta placówka będzie się cieszyła dużym zainteresowaniem.

– Przygotowujemy się do otwarcia tej bardzo nowatorskiej kliniki i mam nadzieję, że ruszymy już w tym roku, jeśli oczywiście będę miał czas, bo na razie jestem po prostu mega, mega zajęty. Cały czas latam, albo po Stanach, albo właśnie między Stanami a Polską. W międzyczasie otwieram kliniki w Nowym Jorku i myślę też o Chicago i Beverly Hills, żeby po prostu gwiazdy miały bliżej do dr. Gojdzia – mówi.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Żywienie

Media

Gabi Drzewiecka: Należę do grona szczęśliwców, którzy w trakcie pandemii mieli pracę. Nie dotknęło mnie to aż tak bardzo pod względem finansowym

Prezenterka zapewnia, że pandemia nie odbiła się negatywnie na jej sprawach zawodowych. Co prawda w połowie ubiegłego roku po sześciu latach zakończyła współpracę z radiem Chillizet, ale nie wyklucza, że niedługo pojawi się w innej stacji radiowej. Na razie swoją autorską audycję „Gabinet dźwięku” kontynuuje online i jak podkreśla, nadal spotyka się ona z dużym zainteresowaniem odbiorców. Dziennikarkę można też oglądać na antenach telewizji TVN i Canal+, a jednym z największych wyzwań w najbliższych tygodniach będzie udział w programie Music MasterClass Fundacji Fabryki Norblina.

Finanse

Branża muzyczna dotkliwie odczuwa przedłużające się zamknięcie. Odbicie może potrwać co najmniej trzy lata

Polska branża muzyczno-festiwalowa przeżywa trudny okres w związku z pandemią COVID-19. Koncerty na żywo nie odbywają się już od wielu miesięcy, a artyści stracili dochody ze sprzedaży biletów, które są dla nich jednym z głównych źródeł przychodów. W jeszcze trudniejszej sytuacji ekonomicznej znalazły się też tysiące pracowników backstage’owych, takich jak dźwiękowcy, oświetleniowcy, choreografowie czy ekipy scenograficzne. Dziennikarz muzyczny Piotr Metz podkreśla jednak, że publiczność jest spragniona możliwości pójścia na tradycyjny koncert i obcowania z muzyką, dzięki czemu – po zakończeniu przymusowego przestoju – branża muzyczna może przeżyć prawdziwy boom.