Newsy

W marcu premiera nowej płyty Candy Girl

2014-10-01  |  06:45

Jeszcze w tym roku ukaże się singiel Candy Girl promujący nową płytę wokalistki. Dokładna data premiery albumu nie jest jeszcze znana, jednak wokalistka zakłada, że krążek uda się wydać na początku przyszłego roku, najprawdopodobniej w marcu.

Nowa płyta piosenkarki ma różnić się od jej dotychczasowych produkcji. Kompozycje będą bardziej melancholijne i wyważone. Dominować mają brzmienia żywych instrumentów.

Nie wymyśliłam jeszcze tytułu albumu. Nie mam także tytułów piosenek, bo nagrane są tylko wersje robocze kompozycji. Większość utworów stworzyłam w języku polskim, będą także trzy numery po angielsku. Na krążku tym razem będę dość romantyczna i spokojna. Będzie więcej przemyśleń i rozważań – stwierdza Candy Girl.

Mimo że na płycie znajdzie się najwięcej utworów w rodzimym języku, kawałek zapowiadający krążek będzie jednym z trzech numerów po angielsku. Wokalistka zaznacza jednak, że zamierza promować nową płytę także polskimi piosenkami.

Roboczy tytuł singla to „Soon” i jest to utwór, w którym śpiewam po angielsku. Jeżeli jednak okaże się, że numery po polsku się spodobają, to następnym singlem będzie kawałek o roboczym tytule „Wróbel”. Mam też pomysł na teledysk. W klipach do nowej płyty będzie mnie dużo mniej – mówi agencji Newseria Lifestyle Candy Girl.

Piosenkarka zdaje sobie sprawę z tego, że nowa stylistyka może nie spodobać się wszystkim fanom. Uważa jednak, że pewna odmiana może przyciągnąć nowych.

 – Nie gram jeszcze tych numerów, bo są one rozpisane na zespół. Nie będzie tej muzyki w radiach, gdyż nie są to skoczne piosenki. Mam nadzieje, że znajdą się odbiorcy, którzy stwierdzą, że taka stylistyka im odpowiada. Ostatnio rozmawiałam ze swoimi współproducentami, którzy pytali, czy nie boję się, że stracę fanów. Stwierdziliśmy jednak, że ryzyko się opłaci, bo być może uda się przyciągnąć kolejnych słuchaczy. Już od jakiegoś czasu się uspokoiłam i zatęskniłam za muzyką graną z zespołem – dodaje piosenkarka.

Dyskografię Candy Girl zamyka płyta „Crazy – Między jawą a snem”, która ukazała się w listopadzie 2012 roku.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Anna Dereszowska: Będę grała zdecydowanie mniej spektakli. Moje dzieci bardziej mnie potrzebują niż widzowie w teatrze

Aktorka przyznaje, że pandemia zmusiła ją do refleksji, przewartościowania swojego dotychczasowego życia i ustalenia nowej listy priorytetów. Podczas lockdownu Anna Dereszowska miała wreszcie okazję, żeby przemyśleć wiele ważnych spraw. Przekonała się między innymi o tym, ile korzyści przynosi odpowiedni balans między pracą a życiem prywatnym. Wcześniej większość wieczorów spędzała na scenie, a w ciągu dnia w pośpiechu próbowała godzić ze sobą wiele różnych obowiązków. Teraz już wie, że można się spełniać zawodowo tak, by nie cierpieli na tym najbliżsi.

Muzyka

Rafał Szatan: Moim priorytetem jest to, żeby w końcu skończyć płytę. Czuję, że jest mi to potrzebne

Muzyk tłumaczy, że pandemia zmieniła sposób, w jaki planuje swój czas. Stara się koncentrować na teraźniejszości i nie wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Przyznaje, że brakuje mu występów na żywo. Systematyczny kontakt z publicznością był dla niego zastrzykiem energii i motywacją do działania. Rafał Szatan ma nadzieję, że już wkrótce obostrzenia dotyczące pandemii zostaną zniesione i artyści będą mogli powrócić do regularnej aktywności zawodowej.

Farmacja

Badania naukowców potwierdzają, że w walce z wirusami skuteczne są ekstrakty roślinne. Mogą chronić także przed koronawirusem [DEPESZA]

Z analiz naukowych wynika, że koronawirus SARS-CoV-2, tak jak inne wirusy, wnika do organizmu przez otwarte śluzówki, głównie w nosie i ustach. Stąd powszechny nakaz zasłaniania ich maseczkami w miejscach publicznych. Zwłaszcza nos, którym oddychamy, stanowi podstawową barierę dla wnikania wirusów i drobnoustrojów, dlatego należy wspierać znajdujące się w nim naturalne mechanizmy ochronne. Naukowcy wzięli pod lupę spraye do nosa, zawierające m.in. naturalne ekstrakty czystka kreteńskiego czy szałwii lekarskiej, i wykazali, że hamują one namnażanie komórek wirusowych w warunkach in vitro, regenerując przy tym błonę śluzową nosa. To z kolei ogranicza możliwość przedostawania się wirusów do organizmu. Lekarze podkreślają, że zawarte w nosie i gardle naturalne funkcje obronne organizmu można wspierać naturalnymi metodami.