Newsy

Biżuteria ważnym elementem stylizacji ślubnej. Wiele zależy jednak od wybranej sukni i zasobności portfela

2019-07-09  |  06:15

Nowoczesna panna młoda ma wyglądać romantycznie i dziewczęco, z mody znikają więc obfite suknie z krynolinami i nadmiarem ozdób. Zdaniem ekspertów biżuteria powinna być skromna, podkreślająca kreację, a nie dominująca nad nią. Symbolem wyjątkowości chwili stają się personalizowane obrączki. Popularność zyskują modele z kolorowymi diamentami oraz grawerowanymi napisami.

Każdy sezon ślubny to nowe trendy, począwszy od wystroju wnętrza, w którym odbywa się wesele, na wyglądzie pary młodej kończąc. W tym roku projektanci mody odchodzą od bogatych sukien ślubnych typu „księżniczka”, stawiając na romantyczny, zwiewny look. Panna młoda ma wyglądać dziewczęco i lekko, dlatego nowoczesne kreacje pozbawione są krynolin, sztywnych stelaży, nadmiaru halek i fiszbinów. W trendach pozostają natomiast romantyczne koronki i hafty, a najpopularniejszy kolor to złamana biel.

– Staram się, żeby moda ślubna była lekko boho, dziewczęca. Używam głównie naturalnych tkanin, muślinu, organzy, bardzo często są to sukienki cięte na surowo, bez zbędnych wykończeni. Są one bardzo delikatne, poruszające się w ruchu – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle projektant Maciej Zień.

Przy wyborze wymarzonej sukni ślubnej należy kierować się jednak nie tyle trendami, co własną sylwetką. Kreacja ma być przede wszystkim idealnie dobrana do figury – podkreślać jej walory i tuszować ewentualne niedoskonałości. Z tego względu tak ważne jest wsparcie profesjonalnych sprzedawców lub stylistów, mających doświadczenie w dobieraniu sukien ślubnych.

– Dla mnie i moich klientek wygoda jest istotna, dlatego że w sukni są one cały dzień. Nie wyobrażam sobie wbić moją klientkę w coś, w czym będzie się ledwo co poruszała – mówi Maciej Zień.

Uzupełnienie i wykończenie stylizacji stanowi biżuteria ślubna. W tej roli świetnie sprawdzają się wyroby z  oprawionych w srebro cyrkonii, kryształów, diamentów i pereł. Warto pamiętać, że tego rodzaju ozdoby dobiera się do modelu sukni, a nie odwrotnie. Im bardziej minimalistyczna kreacja, tym wyrazistsza może być biżuteria, nigdy jednak nie powinna ona dominować w stylizacji. Jej zadaniem jest jedynie podkreślenie piękna sukienki i panny młodej.

– Są sukienki, w których biżuteria jest niezbędna – jest idealna ekspozycja dekoltu, a sukienka jest prosta, wtedy biżuteria jest idealnym uzupełnieniem. Czasem sukienka jest na tyle strojna, że biżuteria jest naprawdę zbędna – mówi Maciej Zień.

Biżuteria ślubna to nie tylko kolczyki i naszyjniki, ale przede wszystkim obrączki. Historia biżuterii ślubnej sięga starożytności – już w antycznym Egipcie mężczyźni wręczali wybrankom pierścionki zaręczynowe lub obrączki ślubne wykonane z drutu, złota lub kości słoniowej. Ozdoba ta noszona była na palcu serdecznym lewej ręki, wierzono bowiem, że poprzez żyłę zwaną vena amoris, jest on bezpośrednio połączony z sercem. W kulturze zachodniej zwyczaj wymieniania obrączek w momencie ślubu stał się tradycją kościelną dopiero w XIII wieku, jako symbol zawarcia małżeństwa przed Bogiem. W Polsce aż do czasów I wojny światowej obrączki nosiły jednak wyłącznie kobiety – gdy mężczyzna wyruszał na wyprawę wojenną ozdoba była łamana na dwie części.

– Jedną część zabierał mąż, druga pozostawała w domu. Był to symbol mający przypominać, że trzeba wrócić, by te dwie części obrączek znowu razem połączyć, żeby stanowiły jedno – dokładnie tak, jaka jest zasada małżeństwa – mówi Marcin Marcok, ekspert rynku kamieni szlachetnych.

Współcześnie coraz więcej młodych par rezygnuje z zakupu obrączek, uważając je za zbędną, pozbawioną znaczenia ozdobę. Narzeczeni bardziej przywiązani do tradycji najczęściej decydują się natomiast na obrączki o klasycznym wzorze, a więc płaski pierścionek bez żadnych zdobień – taki, jaki nosili ich rodzice. Coraz większą popularnością cieszą się jednak obrączki nowoczesne, ozdabiane kamieniami szlachetnymi, głównie diamentami. Taka biżuteria ma podkreślić wyjątkowość relacji łączącej młodych małżonków.

– Aby nikomu nie przyszło do głowy, że jest to po prostu zwykły pierścionek. To jest coś, co zostało stworzone tylko dla nas, absolutnie wyjątkowe, spersonalizowane pod nas – mówi Marcin Marcok.

Koszt tego rodzaju obrączek jest bardzo zróżnicowany – ceny wahają się od kilkuset złotych do kilkuset tysięcy. Na rynku dostępne są obrączki dwukolorowe, wykonane z połączenia białego i żółtego złota, obrączki z białymi kamieniami, a nawet awangardowe, ale też kosztowne, ozdoby z wkomponowanymi kamieniami kolorowymi.

– Jeżeli zdecydujemy się na kamienie wyjątkowe, kolorowe, to ten koszt będzie na pewno bardzo wysoki. Jeżeli wybierzemy bezbarwne, białe brylanty, które nie będą duże, to jest to wydatek rzędu 2–3 tys. zł – mówi Marcin Marcok.

Równie istotnym elementem biżuterii ślubnej jest pierścionek zaręczynowy. Przyjmuje się, że zwyczaj wręczania takiej ozdoby wprowadził w Europie austriacki arcyksiążę Maksymilian, który wręczył narzeczonej Marii Burgundzkiej pierścionek z przezroczystymi brylantami. Obecny kształt pierścionka zaręczynowego, a więc okręgu ozdobionego pojedynczym okrągłym diamentem osadzonym za pomocą sześciu łapek, Europa zawdzięcza najsłynniejszemu domowi jubilerskiemu Tiffany. Od końca XIX wieku model ten uchodzi za kanoniczny.

– Nie ma nic bardziej wyjątkowego niż diamenty, dlatego nie wyobrażam sobie, że dzisiaj, kiedy dostępność diamentów jest bardzo duża na rynku, można podarować inny kamień na zaręczyny niż diament – mówi Marcin Marcok.

Tradycja nakazuje obdarowanie ukochanej kobiety pierścionkiem z bezbarwnym kamieniem. Coraz częściej panowie wybierają jednak diamenty w innych kolorach, głównie różowym i niebieskim, chcąc podkreślić wyjątkowość wręczanego pierścionka. Istnieje również możliwość personalizowania pierścionków zaręczynowych poprzez na przykład umieszczenie napisu na szynie ozdoby, a nawet w miejscu styku korony pierścionka i podstawy kamienia.

– Możemy umieścić tam imię wybranki, datę oświadczyn, właściwie każdy napis, który jest dla nas ważny. Może to być proste wyznanie miłości, a może to być coś bardziej wyszukanego, co podkreśli wyjątkowość okazji – mówi Marcin Marcok.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Komunikat

Ważne informacje dla dziennikarzy radiowych

Dziennikarze radiowi mają możliwość pobierania oryginalnego klipu dźwiękowego oraz  z lektorem w przypadku materiałów, w których ekspertami są obcokrajowcy.

Zapraszamy do kontaktu media|newseria.pl?subject=Kontakt%20dla%20medi%C3%B3w| style="background-color: rgb(255, 255, 255);"|media|newseria.pl 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Film

Natalia Janoszek: Mam nadzieję, że uda mi się trochę więcej pojawiać na polskim rynku. Zmęczyłam się już podróżami do Indii

Aktorka, która od kilku lat robi karierę w Bollywood, nie kryje radości z tego, że docenili ją również polscy producenci. Niedługo będzie ją można zobaczyć w filmie „365 dni” realizowanym na podstawie powieści Blanki Lipińskiej. Janoszek ma nadzieję, że to dopiero początek jej przygody z rodzimym kinem.

Film

Anna Maria Sieklucka: Cieszę się z głównej roli w filmie „365 dni”. Początkowo jednak wahałam się, czy ją przyjąć

Aktorka wcieli się w Laurę, główną bohaterkę filmu „365 dni” opartego na książce Blanki Lipińskiej. Będzie to jej debiut na wielkim ekranie. Dotychczas grała w licznych produkcjach teatralnych. Wyznaje, że rola początkowo wzbudzała w niej obawy i strach. Teraz jednak cieszy się, że ją przyjęła, i nie może doczekać się nadchodzącej premiery.

Muzyka

Arkadiusz Jakubik: Moja nowa płyta jest podróżą do środka mnie i próbą przepracowania strachów, lęków i natręctw, których mam bez liku

Aktor tłumaczy, że sam nie jest wolny od przeróżnych lęków i obaw, dlatego też swoim najnowszym singlem chciał również zmusić odbiorców do postawienia sobie pytania, czego boją się w swoim życiu. Zdaniem artysty każdy przetwarza utwory przez swoje doświadczenia i emocje. A jeśli autor z góry narzuciłby konkretną interpretację danego dzieła, to znacznie by je zubożył. Dla każdego słuchacza bowiem ta sama piosenka może być zupełnie o czymś innym. Singiel „Chcesz się bać” jest zapowiedzią nowego albumu wokalisty „Strach XXI wieku”.

 

Konsument

E-papierosy pod lupą naukowców. W Wielkiej Brytanii i Kanadzie są rekomendowaną alternatywą dla papierosów

Branża tytoniowa od kilku lat stawia mocny akcent na rozwijanie alternatywnych produktów nikotynowych, do których zaliczają się e-papierosy. Część dotychczasowych badań potwierdza, że ich palenie – nawet jeśli nie są one całkowicie nieszkodliwe – powoduje mniej szkód niż tradycyjne wyroby tytoniowe. Niektóre państwa, jak Wielka Brytania, Nowa Zelandia czy Kanada, rekomendują palaczom przejście na papierosy elektroniczne, zakładając, że dzięki niższej toksyczności mogą ograniczyć szkody społeczne związane z aktywnym i biernym paleniem oraz m.in. ograniczyć koszty ponoszone przez system ochrony zdrowia.