Newsy

Urszula Dudziak: Jestem świadoma tego, że świetnie wyglądam. Metryka to rzecz umowna

2016-06-10  |  06:55

Jestem szczęśliwa i mam fantastyczna energię – mówi Urszula Dudziak. Twierdzi, że jest obecnie na bardzo dobrym etapie życia ma w sobie młodzieńczą pasję i mądrość dojrzałej kobiety. Wciąż uczy się nowych rzeczy, pisze kolejną książkę i gra w tenisa. Chce walczyć ze stereotypem skazującym dojrzałe kobiety wyłącznie na role babć.

Urszula Dudziak ma 72 lata. Wokalistka nie przejmuje się jednak upływającym czasem. Twierdzi, że znajduje się obecnie na bardzo dobrym etapie życia. Jako dojrzała kobieta ma już bowiem mądrość życiową oraz dystans do świata i samej siebie, zna swoje możliwości, i wie, czego oczekuje od życia. Jednocześnie jest wciąż pełna młodzieńczej energii. Gwiazda jest przekonana, że do takiej postawy trzeba jednak dojrzeć.

Wiem, na co mnie stać, a stać mnie na dużo i odkrywam nowe talenty. I powtarzam, że nigdy nie jest na to za późno. Uczę się grać na nowych instrumentach, po prostu sprawiam sobie masę przyjemności. Jestem zdrowa jestem szczęśliwa i mam naprawdę fantastyczną energię – mówi Urszula Dudziak agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Jako receptę na wieczną młodość wokalistka podaje pozytywne myśli oraz ruch. Dzień rozpoczyna od skoków na trampolinie, które nie tylko ćwiczą ciało, lecz także wprawiają ją w dobry nastrój. Jest też zapaloną tenisistką twierdzi, że to tenis jest jej pracą, a śpiewanie to hobby. Nie zawsze osiąga sukcesy podczas gry, od wygranej ważniejsza jest dla niej bowiem sama możliwość poruszania się na korcie.

– Ostatnio grałam w turnieju tenisowym w Hotelu Narvil koło Serocka. Zajęłam przedostatnie wprawdzie miejsce, ale szkoda, bo ostatnie miejsce było nagrodzone, a przedostatnie nie – mówi Urszula Dudziak.

Wokalistka pracuje także nad kolejną książką. Pierwsza, zatytułowana „Wyśpiewam wam wszystko”, ukazała się w 2011 roku. Była to autobiografia artystki, od wczesnych lat młodości do 20 lat spędzonych w Stanach Zjednoczonych. Obecnie artystka pisze drugą jej część i zapewnia, że na niej nie poprzestanie. W książce opisuje nie tylko historie ze swojego życia, niekoniecznie w porządku chronologicznym, lecz także przemyślenia i obserwacje.

– Jeśli chodzi o moje życie, to jak „Szczęki 1”, „Szczęki 2” i „Szczęki 3”. Pierwsza była „Wyśpiewam wam wszystko”, teraz bardzo możliwe, że tytuł mojej książki następnej będzie „Wyśpiewam wam więcej”, a potem „Wyśpiewam wam jeszcze więcej” – mówi Urszula Dudziak.

Gwiazda od niedawna prowadzi także spotkania motywacyjne dla kobiet. Twierdzi, że jej celem jest m.in. walka ze stereotypowym postrzeganiem kobiet po 60 roku życia w Polsce wciąż panuje bowiem przekonanie, że kobiety w tym wieku powinny ograniczyć się już wyłącznie do opieki nad wnukami. Także w książce, nad którą obecnie pracuje, zawarła przemyślenia na temat tego, co należy zrobić, by czuć się i wyglądać tak dobrze jako ona.

– Jestem świadoma tego, że naprawdę świetnie wyglądam i że metryka to jest umowa. Wszystko jest w głowie, ja to mówię i wiem, że zarażę tym myśleniem wiele kobiet. Bo one są w o wiele gorszej sytuacji niż mężczyźni, dlatego potrzebują kopa i wiary w to, że można np. dużo zrobić w życiu, osiągnąć i pozbyć się tych uwarunkowań francowatych i tych ograniczeń – mówi Urszula Dudziak.

Wokalistka otrzymała w tym miesiącu nagrodę specjalną podczas gali rozdania Kryształowych Zwierciadeł 2016, nagród przyznawanych przez Wydawnictwo Zwierciadło. Jury postanowiło nagrodzić nie tylko dokonania artystyczne Urszuli Dudziak, lecz także witalność, optymizm oraz motywowanie ludzi do działania i pozytywnego myślenia. 

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Złote Spinacze 2020 - zgłoszenie

Gwiazdy

Patrycja Strzałkowska: Najnowsza książka jest w dużym stopniu inspirowana tematem mojego ślubu. Z powodu pandemii musiałam go przełożyć

Autorka książki „Show mojego życia” tłumaczy, że do stworzenia historii zainspirowały ją trudności, jakich doświadczyła podczas organizacji własnego ślubu i wesela. Pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia sanitarne znacznie pokrzyżowały jej plany i utrudniły zadanie. Patrycja Strzałkowska jest zmuszona już od kilku miesięcy przekładać uroczystość w nadziei, że zagrożenie ustanie. Przyznaje, że nie wie, kiedy w końcu będzie mogła powiedzieć sakramentalne „tak”. Życie w ciągłej niepewności bardzo ją stresuje

 
 

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Seriale

Magdalena Popławska: Przyjaciele to rodzina współczesnych czasów. Często więcej mówimy im niż naszym najbliższym

Po wielu latach przerwy już niedługo na antenę TVN powraca serial „Usta usta”. Opowieść o grupie przyjaciół niegdyś cieszyła się ogromną popularnością. Losy bohaterów śledziły miliony widzów w całej Polsce. Magdalena Popławska, która wciela się w rolę serialowej Agnieszki, zaznacza, że bardzo cieszy się z powrotu na plan. Zdradza, że historie bohaterów cechuje uniwersalizm, dzięki czemu z łatwością będzie można się z nimi utożsamić. Podobnie jak przed dekadą w dialogach nie zabraknie humoru.

Gwiazdy

Olga Bończyk: Nigdy nie chodziłam na siłownię. Aż w końcu stuknęło mi 50 lat i pomyślałam sobie, że jak nie teraz, to potem nie będzie co zbierać

Aktorka niedawno zdecydowała się rozpocząć regularne treningi pod okiem trenera personalnego. Zaznacza, że jest to jej pierwsza tak poważna przygoda ze sportem. Dotychczas nie umiała zmusić się do systematycznych ćwiczeń, a wizyty na siłowni bardzo szybko ją nudziły. Profesjonalny instruktor sprawił, że Olgę Bończyk zaczęła cieszyć i fascynować aktywność fizyczna. Przyznaje, że zauważa już pierwsze efekty. Jej ciało pozytywnie się zmienia, a kondycja jest dużo lepsza.

Firma

Wiedza o budowie mózgu pomaga rekruterom przyciągnąć do firmy właściwych ludzi. Jest ważna także w dobieraniu pracowników do zespołów

W zależności od tego, która z trzech części mózgu pracuje u nas najmocniej, w pracy przyświecają nam inne cele i w inny sposób dążymy do ich osiągnięcia. To tzw. teoria trzech kolorów mózgu, która może okazać się przydatna w procesach rekrutacji. Wiedza na temat działania mózgu pomoże w taki sposób skonstruować ogłoszenie o pracę, że aplikować na nie będą tylko osoby o poszukiwanym przez firmę profilu osobowości. Pozwoli także lepiej zbudować zespoły projektowe i zarządzać ich pracami. – Aby zdobyć tę wiedzę, można przejść szkolenie, ale można także obserwować siebie i swoje zachowania – mówi Anna Urbańska, psycholog biznesu ze Structogram Polska.