Newsy

Teatr Telewizji przechodzi rewolucyjne zmiany. Mają one przywrócić mu dawną świetność

2017-12-22  |  06:25
Mówi:Ewa Millies-Lacroix
Funkcja:szefowa agencji kreacji
Firma:Teatr Telewizji Polskiej
  • MP4
  • Spektakle Teatru Telewizji powróciły do poniedziałkowego prime time, poszerza się repertuar, głównie o sztuki pisane specjalnie na potrzeby TVP oraz literaturę polską. Te zmiany mają przywrócić telewizyjnemu teatrowi dawną świetność. Twórcy zamierzają nie tylko rozmawiać z widzami na poważne tematy, lecz także bawić, stąd styczniowe premiery: „Mock” na podstawie prozy Marka Krajewskiego oraz „Biesiada u hrabiny Kotłubaj” Witolda Gombrowicza.

    Teatr Telewizji już wkrótce świętować będzie 65. rocznicę nieprzerwanego istnienia na antenie TVP. Pierwszy spektakl, „Okno w lesie” w reżyserii Józefa Słotwińskiego, został wyemitowany w listopadzie 1953 roku. Od tego czasu Teatr Telewizji wyprodukował ponad 4 tys. spektakli, początkowo odgrywanych na żywo i nierejestrowanych, a do ich twórców należeli tacy wybitni reżyserzy, jak Kazimierz Kutz, Adam Hanuszkiewicz, Olga Lipińska i Andrzej Wajda. W ramach Teatru Telewizji realizowane były spektakle zarówno polskich, jak i zagranicznych dramaturgów, sięgano tak po klasykę literacką, jak i współczesne teksty. Największą popularnością wśród widzów cieszył się Teatr Poniedziałkowy.

    Myślę, że można już mówić o odrębności gatunku, jakim jest Teatr Telewizji. To ani film, ani teatr, ani czysta telewizja. Skupia on najlepszych polskich artystów, aktorów, reżyserów, scenografów, kompozytorów i to jest jego siłą, a przy tym zawsze dobra literatura – mówi agencji informacyjnej Newseria Ewa Millies-Lacroix, szefowa Agencji Kreacji Teatru Telewizji Polskiej.

    W ostatnich latach Teatr Telewizji utracił znaczenie i wysoką pozycję w ramówce TVP – ograniczana była liczba premier oraz częstotliwość emisji poszczególnych spektakli, pora emisji wyznaczana była na późne godziny wieczorne, co skutkowało spadkiem oglądalności. Przywrócenie telewizyjnemu teatrowi dawnej świetności to jeden z celów Mateusza Matyszkowicza, nowego szefa TVP1, który od września zaczął wprowadzać istotne zmiany w tym zakresie.

    Chcielibyśmy, żeby Teatr Telewizji był skierowany do wszystkich, czyli do jak największej liczby widzów, szczególnie Teatr Poniedziałkowy. Mam nadzieję, że jest skierowany do ludzi, którzy chcieliby o czymś poważnie pogadać, przeżyć coś, co najlepiej można opowiedzieć językiem sztuki – mówi Ewa Millies-Lacroix.

    Zmiany dotyczą przede wszystkim sposobu zarządzania teatrem. W tym celu powstała Agencja Kreacji Teatru Telewizji, która współpracuje z TVP1 i TVP Kultura. Sezon będzie trwał od września do czerwca, zwiększy się liczba premier do dwóch w miesiącu na antenie TVP1 oraz jednej w TVP Kultura. Telewizja Polska planuje ponadto poszerzenie repertuaru, a więc realizowanie bardziej różnorodnych gatunkowo spektakli, najchętniej na podstawie tekstów napisanych specjalnie na potrzeby Teatru Telewizji. Tak jak miało to miejsce w przypadku grudniowej premiery „Marszałka” w reżyserii Krzysztofa Langa.

    Zauważyliśmy, że szczególne zainteresowanie wzbudzają spektakle, które odnoszą się do naszej historii i wielkich bohaterów, coś, co kiedyś nazywaliśmy sceną faktu. Dzisiaj nie określamy tego jako oddzielne pasmo, ale na pewno tematy historyczne czy wielcy Polacy powracają – mówi Ewa Millies-Lacroix.

    Agencja Kreacji Teatru Telewizji zamierza położyć nacisk na literaturę polską i powrócić do najlepszych rodzimych utworów dramatycznych. W planach jest m.in. realizacja „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego oraz spektakl opowiadający o pierwszych latach życia Fryderyka Chopina w Paryżu. Nie oznacza to jednak, że w repertuarze Teatru Telewizji zabraknie rozrywki. W pierwszych miesiącach 2018 roku widzowie będą mogli obejrzeć m.in. „Biesiadę u hrabiny Kotłubaj” Witolda Gombrowicza w reżyserii Roberta Glińskiego z Barbarą Kraftówną, Anną Polony, Bohdanem Łazuką i Piotrem Adamczykiem oraz „Żabusię” Gabrieli Zapolskiej.

    – 29 stycznia po raz pierwszy na ekranie proza Marka Krajewskiego w kryminale „Mock”, nagrywanym w Hali Stulecia we Wrocławiu. Luty natomiast chcielibyśmy poświęcić wszystkim niebezpiecznym związkom, jakie towarzyszą naszym miłościom, czyli w walentynkowym stylu „Rio”, polska premiera nowego tekstu Marka Kochana w reżyserii Redbada Klynstry z piosenkami, pokazywana musicalowo – mówi Ewa Millies-Lacroix.

    Teatr Telewizji można oglądać w poniedziałki o godzinie 20.25 na antenie TVP1 oraz we wtorki o godzinie 20.20 w TVP Kultura. Według danych Nielsen Audience Measurement pierwsze spektakle poniedziałkowe cieszyły się dużą popularnością wśród widzów – średnia oglądalność wyniosła ponad 570 tys. osób. TVP otwiera się również na młodych widzów, którzy od września mogą oglądać wszystkie premiery w internecie na stronach Telewizji Polskiej, a zaraz po premierze bezpłatnie w systemie VOD TVP.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Żywienie

    Finanse

    Na rynku brakuje co najmniej 0,5 mln przystępnych cenowo mieszkań. Prawie połowa młodych Polaków mieszka z rodzicami

    Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród krajów Unii Europejskiej pod względem zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych swoich obywateli. Wciąż wiele rodzin mieszka w przeludnionych nieruchomościach, bo brakuje lokali dostępnych cenowo. – Przybywa mieszkań inwestycyjnych, natomiast większość polskich gospodarstw domowych nie stać na zakup mieszkania na własność, dlatego że zdolność kredytową posiada mniej więcej 30–40 proc. z nich – zauważa Magdalena Ruszkowska-Cieślak, prezeska zarządu Fundacji Habitat for Humanity Poland. Wielu z nich nie stać nawet na najem na warunkach rynkowych, dlatego potrzebne są rozwiązania systemowe wspierające mieszkalnictwo.

    Bankowość

    Podskórne implanty mogą zastąpić kartę płatniczą, a nawet uratować życie. Wciąż brakuje społecznej akceptacji dla tej technologii

    Implanty wszczepiane pod skórę mogą dziś zastępować klucze do drzwi czy dowody osobiste. Niedawno firma Walletmor wypuściła na rynek pierwszy na świecie implant płatniczy. Jak podkreśla jej założyciel, Wojciech Paprota, jest on cieńszy niż papierowa kartka, niewielki i elastyczny, a płatności zbliżeniowe to tylko jedna z jego potencjalnych funkcjonalności. Implant wyposażony we wrażliwe dane na temat stanu zdrowia użytkownika może nawet uratować życie, w przypadku np. zasłabnięcia na ulicy. Do wykorzystania takiej technologii na większą skalę potrzebna jest jednak szersza akceptacja społeczna.