Newsy

W poniedziałek w TVP1 premiera spektaklu Teatru Telewizji „Rio” w reżyserii Redbada Klynstry-Komarnickiego. Na scenie będzie partnerować mu jego żona Emilia

2018-02-08  |  06:21
Mówi:Marek Kochan, scenarzysta „Rio”
Redbad Klynstra-Komarnicki, aktor, reżyser
Emilia Komarnicka-Klynstra
  • MP4
  • Elektryzująca para aktorów zamierza wprowadzić widzów Teatru Telewizji w iście walentynkowy nastrój. Spektakl „Rio” to przewrotna opowieść o skutkach niecodziennego spotkania atrakcyjnej pracownicy banku z niezwykle tajemniczym klientem. Wypełniony zaskakującymi zwrotami akcji spektakl jest opowieścią o tym, co prawdziwe i zakłamane, o romantycznym zauroczeniu, a także o graniu życiowych ról. 

    Spektakl zaczyna się dość prozaicznie – mężczyzna przychodzi z zamiarem założenia lokaty. Wraz z urzędniczką rozmawiają i o sytuacji na polskim rynku bankowym, i o jej urodzie. Obie strony są tak sobą zaintrygowane, że wizyta trwa znacznie dłużej niż powinna. W końcu dość nieoczekiwanie rodzi się pomysł wspólnej podróży do Rio.

    Nie mogę opowiedzieć o szczegółach, ale dużo się dzieje w tym spektaklu. Choć zawiera on elementy komediowe, to opowiada o czymś bardzo poważnym – o bankach, oszustwach, parabankach, natomiast forma, w której ta opowieść jest serwowana, ułatwi widzowi zmierzenie się z tym trudnym i nawet dramatycznym tematem – mówi agencji Newseria Marek Kochan, scenarzysta "Rio".

    Stworzyliśmy opowieść o tajnikach relacji damsko-męskich. O tym, jak my, mężczyźni, nie potrafimy zdobywać kobiet – mówi Redbad Klynstra-Komarnicki. Czasami uczucia trzeba po prostu wyśpiewać – dodaje grająca w spektaklu Emilia Komarnicka-Klynstra. Scenariusz Marka Kochana dał aktorom szansę na stworzenie świetnych kreacji w błyskotliwym i dynamicznym widowisku z musicalowymi piosenkami.

    – Pomysł, żeby zawrzeć tam elementy musicalu, pochodzi od reżysera, zareagowałem na to bardzo pozytywnie, pomyślałem że to ciekawe wyzwanie i rzeczywiście piosenki naturalnie weszły do spektaklu. Oczywiście widać momenty łączenia, kiedy nagle aktorzy zaczynają śpiewać, ale mam wrażenie, że jest to integralna całość, że jedno do drugiego pasuje – mówi Marek Kochan.

    – „Rio” to egzystencjalna komedia romantyczna o zabarwieniu kryminalnym. To muzyczne przedstawienie dramatyczne z piosenkami. Nie jestem w stanie osadzić tego, co zrobiliśmy, w jednym gatunku, ponieważ gatunki to jest to, co my przerabiamy w tym spektaklu. Gatunek wiąże się z pewną formą a to, że nakładamy maski w tej całej grze męsko-damskiej, to też jest tematem tej sztuki. Tyle mogę powiedzieć – mówi Redbad Klynstra-Komarnicki, aktor, reżyser.

    Autorem scenariusza i tekstów piosenek jest Marek Kochan, w postać Pani wcieliła się Emilia Komarnicka-Klynstra, w rolę Pana – Redbad Klynstra-Komarnicki, który jest jednocześnie reżyserem sztuki.

    – Nie jestem wykształconym reżyserem, jestem samoukiem i Emilia po prostu mi ufa. Kiedy ja coś zaproponuję, to po prostu to robi i wspólnie potem możemy zobaczyć, czy to jest dobrze czy źle. To jest moment, kiedy mogę rozwinąć swoje skrzydła i wspólnie możemy dokonać wielkich rzeczy. W teatrze pracuję zawsze grupowo, na drugim miejscu jest podział funkcji, kto jest choreografem, kto reżyserem, kto aktorem, na ogół udaje mi się stworzyć grupę ludzi, twórców którzy chcą o czymś opowiedzieć. Każdy patrzy na temat, który podejmujemy ze swojej perspektywy, ze swoich kompetencji, ale robimy to razem – mówi Redbad Klynstra-Komarnicki.

    – Odważyliśmy się pobawić konwencją i formą, zbudować postaci, które są zdecydowanie bardzo daleko, trzeba je najpierw wymyśleć, a później je wypełnić. Mnie też rozbawiała przykładność, dokładność mojej bohaterki. Bardziej spontanicznie podchodzę do życia niż ona, dlatego musiałam to w sobie rozkochać, żeby móc to zagrać. Myślę, że nasz spektakl jest znakiem zapytania dla każdego zakochanego, w jakim miejscu tej miłości jest i ile pracy trzeba włożyć, żeby ona była taką, jaką rzeczywiście chciałbym/chciałabym, żeby była. Mam nadzieję, że oprócz rozrywki każdy z państwa będzie mógł odnaleźć dla siebie jakieś wartości – mówi Emilia Komarnicka-Klynstra, aktorka.

    Redbad Klynstra-Komarnicki przyznaje, że z dużą satysfakcją podjął się wyreżyserowania spektaklu Teatru Telewizji. To dla niego możliwość spełnienia się na nieco innej płaszczyźnie zawodowej i w zupełnie innych okolicznościach.

    – Mieliśmy taki komfort, że mogliśmy próbować przez trzy tygodnie. W telewizji jest sala prób i bardzo mnie ciekawiło, jak obecność kamery może dodać do tego, czym jest teatr, bo nie chciałem robić filmu, jak to się czasem zdarza. To było ciekawe wyzwanie, żeby dać ludziom poczucie, że są w teatrze, że są bardzo blisko bohaterów, którzy są żywi, obecni, a jednocześnie skorzystać z tego, że kamera pozwala na to, żeby czasem dobić się bliżej, jak mówią operatorzy – mówi Redbad Klynstra-Komarnicki.

    Premiera spektaklu Teatru Telewizji „Rio” w poniedziałek 12 lutego, godz. 20:25 w TVP1. Sztuka będzie również dostępna na TVP VOD (vod.tvp.pl) .

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Media

    Sylwester Wilk: Chciałbym spróbować aktorstwa. Jako charakterystyczna postać mógłbym zagrać rolę kryminalisty albo osoby niepełnosprawnej

    Sportowiec podkreśla, że udział w programach „Ninja Warrior” i „Taniec z gwiazdami” był dla niego ciekawą przygodą, przyniósł nowe doświadczenia i nauczył go pokory. Dzięki występom medialnym zyskał też dużą popularność i został zauważony przez producentów filmowych. Nie wyklucza więc, że za jakiś czas będzie go można zobaczyć na szklanym ekranie, ale na razie nie chce zdradzać szczegółów. Pewne jest też to, że ponownie zmierzy się z torem przeszkód w kolejnej edycji show „Ninja Warrior Polska”.

    Gwiazdy

    Michał Baryza: Lubię spartańskie warunki i nie potrzebuję w życiu luksusu. Choć program „One Night Squad” wymagał wielu poświęceń, to nie żałuję udziału w nim

    Model zaznacza, że nie jest mu obce funkcjonowanie w spartańskich warunkach, dlatego też cieszy się z dość nietypowych „atrakcji”, jakie zafundował mu program „One Night Squad”. Choć nie był przygotowany na taki survivalowy maraton, to każdego dnia z podniesionym czołem stawał do walki i z pokorą pokonywał kilometry rajskich plaż Zanzibaru, by zawalczyć o luksus i imprezę życia. Finalista „Top Model” podkreśla, że lubi podejmować wyzwania i nie boi się przeciwności losu. A jeśli przy okazji może przeżyć przygodę życia, to nie żałuje ani jednego ciężkiego dnia.

    Farmacja

    Około 30 proc. pacjentów z alergią na jad owadów przez pandemię utraciło możliwość odczulania. Sytuację może poprawić refundacja immunoterapii jadami i leczenie ambulatoryjne

    Użądlenie osy, szerszenia czy pszczoły zwykle oznacza miejscowy ból i obrzęk, ale dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Jedyną metodą przyczynowego leczenia alergii na jad owadów i uniknięcia ciężkiej reakcji alergicznej jest immunoterapia alergenowa jadami, która jest lekiem ratującym życie. Dziś odczulanie wykonywane jest wyłącznie w warunkach szpitalnych, ale trwają starania, aby móc je prowadzić w warunkach ambulatoryjnych. To poprawiłoby dostęp do terapii polskich pacjentów i znacznie zmniejszyłoby koszty procedur leczenia szpitalnego. – W wyniku przekształcenia szpitali w jednoimienne liczba odczulanych pacjentów zmniejszyła się przynajmniej o 30–40 proc. – alarmuje Grzegorz Baczewski, wiceprezes Fundacji Centrum Walki z Alergią. Aby możliwe było odczulanie pacjentów w warunkach ambulatoryjnych, potrzebna jest jednak refundacja immunoterapii alergenowej jadami typu depot, czyli o przedłużonym uwalnianiu alergenu.