Newsy

Gwiazdy ekranu i artyści z grupy Ab Ovo w nowym spektaklu „W-arte! Impro Show”

2017-05-17  |  06:41

Już w najbliższą sobotę premiera nowego spektaklu W-arte!, którego producentką jest Roma Gąsiorowska. Artyści tworzący „W-arte! Impro Show” grać będą bez scenariusza, spektakl w całości oparty będzie bowiem na improwizacji. Na scenie spotkają się aktorzy z grupy teatru improwizowanego Ab Ovo oraz takie gwiazdy ekranu jak Ludwik Borkowski, Elżbieta Romanowska, Anna Czartoryska i Adam Fidusiewicz.

W-arte! Open Art Space to platforma biznesowo-edukacyjno-artystyczna, która powstała w styczniu tego roku z inicjatywy Romy Gąsiorowskiej. Jej celem jest łączenie różnych dziedzin sztuki i poszukiwanie nowych środków wyrazu artystycznego. W jej warszawskiej siedzibie odbywają się wystawy, warsztaty artystyczne i biznesowe, koncerty, spotkania literackie. Pierwszym dużym projektem W-arte! było interdyscyplinarne widowisko „Płyń”, oparte na tekstach i muzyce Piotra Roguckiego. Obecnie Roma Gąsiorowska produkuje spektakl niemal w całości oparty na aktorskiej improwizacji.

Będziemy opowiadać o wszystkim, co zada nam publiczność. Jeżeli publiczność rzuci: różowe majtki, to będziemy grali o różowych majtkach. Jeżeli publiczność rzuci: zielony widelec, to będziemy grali o zielonym widelcu – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Ludwik Borkowski.

– Generalnie improwizacja zajmuje się komedią. Tak się utarło. Chciałabym zapewnić, że to będzie na pewno zabawne, i to bardzo. Żeby to było jasne, że to nie będzie nic smutnego – dodaje Agnieszka Bajer z grupy Ab Ovo.

W spektaklu „W-arte! Impro show” wystąpią artyści z grupy Ab Ovo, którzy od blisko siedmiu lat tworzą teatr improwizowany. Na scenie spotkają się z aktorami, którzy dotychczas nie mieli styczności z tego rodzaju sztucznością, a brak scenariusza budził w nich przede wszystkim lęk. Będą to Elżbieta Romanowska, Adam Fidusiewicz, Ludwik Borkowski, Anna Czartoryska, Iza Lach oraz Kacper Kuszewski. Wszyscy zgadzają się, że improwizacja to jedna z najtrudniejszych technik aktorskich.

– Trudna jest ze względu na to, że nic nie mamy, wszystko musimy brać z powietrza, ale też jest prosta, bo bazujemy na tym, co mamy tu i teraz. Wystarczy się otworzyć i czerpać pełnymi garściami z tego, co jest dookoła nas – mówi Michał Głowacki, aktor Ab Ovo.

Jest to na maksa kreatywne, ale też wymaga skupienia, a jednocześnie takiego puszczenia się. Spina zawsze za dużo blokuje, a przy impro może zablokować mocno – dodaje Ludwik Borkowski.

Istotą teatru improwizowanego jest to, że aktorzy nie mają scenariusza i grają spontanicznie. Muszą się wykazywać dużą kreatywnością, inteligencją i poczuciem humoru. Ludwik Borkowski nie ukrywa, że brak scenariusza był zarówno najtrudniejszym, jak i najciekawszym elementem kilkumiesięcznych przygotowań do spektaklu „W-arte! Impro show”. Twierdzi też, że cotygodniowe spotkania obsady widowiska stanowiły świetną zabawę, ale i wyjątkowo ciężką pracą, maksymalnie angażującą wszystkie jego zmysły.

Po takim dniu kilkugodzinnej próby, gdzie non stop kreatywnie musiałem myśleć, mieć otwarty umysł, wychodziłem z wypranym umysłem, musiałem się zresetować. Jest to trudna praca – mówi artysta.

Przed przystąpieniem do prób wszystkie gwiazdy przeszły szkolenie z zakresu improwizacji pod okiem artystów z grupy Ab Ovo. Michał Głowacki i Agnieszka Bajer są bardzo pozytywnie zaskoczeni szybkością, z jaką aktorzy ci dali się ponieść nowej dla nich technice wyrazu artystycznego. Oboje przyznają, że ich koledzy wykazali się dużymi zdolnościami i chęcią do nauki.

– Dostawali po łapach od nas. Jedną z bardzo ważnych zasad improwizacji jest akceptacja pomysłu oraz mówienie tak. Więc za każdym razem, kiedy powiedzieli „nie” było stop, jeszcze raz, nie to tak nie dobrze, dalej lecimy – mówi Agnieszka Bajer.

Wielka wspaniała energia i duża życzliwość, inteligencja, błyskotliwość. Ja bym chciał być na takim poziomie, kiedy zaczynałem – dodaje Michał Głowacki.

Premiera spektaklu „W-arte! Impro show” odbędzie się w najbliższą sobotę, 20 maja, o godz. 19.00 w warszawskim kinie Elektronik. Kolejny spektakl będzie można obejrzeć w niedzielę, 21 maja. Tworzący go artyści mają nadzieję, że będą mogli zaprezentować swoje dzieło także w innych miastach Polski, tak jak ma to miejsce w przypadku spektaklu „Płyń”.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Gwiazdy

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Gwiazdy

Artur Chamski: Stawianie warunków jest postrzegane jako gwiazdorstwo. A tak naprawdę mamy do tego prawo

Aktor tłumaczy, że artyści zazwyczaj muszą walczyć o dobre warunki pracy. Bardzo często organizatorzy wydarzeń kulturalnych nie biorą pod uwagę ich potrzeb. To znacznie utrudnia artyście skupienie się na zadaniu i wykonanie go prawidłowo. Artur Chamski wielokrotnie spotkał się z brakiem profesjonalizmu. Obecnie, nauczony doświadczeniem, umieszcza w umowach swoje wymagania, by być pewnym, że zostaną one zrealizowane.

Handel

W Żabce wystartował pilotaż zbiórki plastiku. Powstaną z niego butelki wody marki własnej

W skali UE konsumenci zużywają około 46 mld plastikowych butelek rocznie, a każdy Europejczyk generuje ok. 31 kg śmieci z plastiku, z których tylko 1/3 trafia do ponownego przetworzenia. Również w Polsce do recyklingu trafia stosunkowo niewielki odsetek plastikowych odpadów, a 1/3 jej mieszkańców w ogóle nie segreguje śmieci. Dlatego też Żabka chce promować proekologiczne nawyki i startuje z akcją zbiórki plastikowych butelek, za które będzie nagradzać klientów dodatkowymi punktami w programie lojalnościowym. Plastikowe odpady zwrócone do sklepów Żabka posłużą do produkcji nowych, pochodzących w 100 proc. z recyklingu butelek na wodę mineralną.

Handel

Wzrost zachorowań na cukrzycę. Nawet milion Polaków może być niezdiagnozowanych, a w dobie pandemii coraz trudniej dostać się do lekarza

Z cukrzycą zmaga się około 422 mln osób na całym świecie, w tym blisko 3 mln w Polsce. To według WHO pierwsza niezakaźna epidemia. – Na całym świecie obserwujemy wzrost zachorowań, podobnie w Polsce. Mamy wiele przypadków niezdiagnozowanej cukrzycy, co może się wiązać z niechęcią Polaków do wykonywania badań – mówi Anna Śliwińska z Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków. Według raportu „Cukrzyca – niewidzialna pandemia”  przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden 1/3 respondentów w ciągu ostatnich trzech lat nie sprawdziła poziomu cukru we krwi. W dobie koronawirusa dostępność lekarzy specjalistów jest ograniczona – tak uważa 60 proc. badanych.