Newsy

Małgorzata Kozłowska debiutuje w musicalu: mam trudną rolę, taką w duchu wojennym

2019-12-10  |  06:16

Aktorka nie ukrywa, że rola w pierwszym, pozaszkolnym projekcie teatralnym wiąże się z dużymi emocjami. Małgorzata Kozłowska wciela się w mroczną postać, która wymaga od niej pokazania się nieco od innej strony niż dotychczas. Jej zdaniem to właśnie jest kwintesencją zawodu, który wybrała. Za każdym razem można być kimś innym, poddawać się spektakularnej metamorfozie i bardziej lub mniej skomplikowanej charakteryzacji.

„List z Warszawy” to musical opowiadający o relacjach polsko-żydowskich. Spektakl w reżyserii Natalii Kozłowskiej można oglądać na Nowej Scenie Warszawskiej Opery Kameralnej – Basenie Artystycznym. Małgorzata Kozłowska wciela się w rolę młodej Sary.

– Jest to dla mnie o tyle ważny projekt, że jest to mój debiut teatralny, już taki pierwszy teatralny projekt pozaszkolny, bo oczywiście nie liczę dyplomu. Bardzo się cieszę, że jestem częścią tej produkcji. Mam trudną rolę, ale cieszę się, że ona jest w takim duchu wojennym, co więcej, gram właśnie trochę takiego ducha. Moja postać nie ma za wiele powodów do uśmiechu, ale lubię takie role, troszeczkę bardziej mroczne. Wtedy czuję, że po prostu mogę więcej pokazać – mówi agencji Newseria Lifestyle Małgorzata Kozłowska.

Aktorka liczy na to, że w swojej karierze aktorskiej będzie mogła się sprawdzić w różnych rolach, wymagających wielu umiejętności, zaangażowania i inwencji twórczej.

– Każda rola wymaga czegoś innego. Mogę powiedzieć, że trudna była dla mnie na przykład  rola w serialu „Krew z krwi” u Janka Komasy, gdzie musiałam zagrać jakieś totalnie odjechane rzeczy, m.in. w szpitalu psychiatrycznym. Zresztą każda rola jest wymagająca. Jeżeli nagle się okaże, że zaraz mam zagrać w filmie czy serialu współczesnym, to też dobrze – mówi Małgorzata Kozłowska.

Aktorka równocześnie zaangażowana jest w dwa projekty historyczne. Gra też bowiem w serialu „Korona królów”. Jak tłumaczy, takie role wymagają nieco dłuższej, czasem bardziej skomplikowanej charakteryzacji niż odtwarzanie współczesnych postaci.

– Bardzo się z tego cieszę. Fajnie, że mogę się przebrać, mogę być kimś innym. W „Koronie królów” mam dużo doczepianych włosów i w ogóle cała charakteryzacja długo też trwa, co mi też pozwala bardziej wejść w tę rolę i ją tworzyć, więc to jest bardzo ekscytujące. Tu też mam wyzwanie, też mogę się ucharakteryzować, mam nawet brązowe soczewki, co jest dla mnie czymś wyjątkowym, bo nie noszę soczewek i w ogóle założenie soczewki jest dla mnie trudne, zdjęcie jej później zresztą też – mówi Małgorzata Kozłowska.

W „Koronie królów” Kozłowska wciela się w rolę dwórki Jadwigi Andegaweńskiej – Margit Lackfi. Aktorka przyznaje, że praca na planie daje jej dużo satysfakcji i jest ciekawym doświadczeniem zawodowym.

– Jest wspaniale, ekipa jest cudowna, atmosfera jest fenomenalna, każdy sobie pomaga, jest naprawdę bardzo miło. Nie ukrywam, że zawsze czekam na to, żeby już pójść na plan, bo po prostu tam wspaniale spędzam czas. Czuję, że jesteśmy drużyną. Wszyscy gramy do jednej bramki, to jest nasza wspólna praca, wspólny projekt, każdy chce jak najlepiej, każdy się bardzo stara, żeby po prostu serial był piękny – mówi Małgorzata Kozłowska.

Czytaj także

Transmisje online

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Zdrowie

Julia Kamińska: Bardzo niepokoi mnie trend odwrotu od sprawdzonych szczepionek ratujących życie. Chciałabym, żeby ludzie ufali naukowcom i nie bali się

Aktorka dba o swoje zdrowie, regularnie wykonuje badania profilaktyczne, bacznie obserwuje swój organizm i szczepi się przeciwko chorobom zakaźnym. Jak przekonuje, szczepienia osób pełnoletnich są tak samo ważne jak dzieci, niektóre choroby bowiem częściej występują u dorosłych, a dodatkowo mają cięższy przebieg i niosą ze sobą ryzyko wielu powikłań. Julia Kamińska nie rozumie więc niechęci Polaków do szczepień ochronnych. Jej zdaniem to najlepsza inwestycja w zdrowie, więc trzeba zaufać naukowcom i lekarzom.

Problemy społeczne

Zapobieganie cyberuzależnieniom wśród dzieci wymaga dużego zaangażowania rodziców. Zakazy nie są wystarczające

W obliczu rosnącego problemu cyberuzależnień wśród nieletnich kluczową rolę w jego zapobieganiu odgrywają rodzice – uważa Anna Dela, prezeska Instytutu Człowieka Świadomego. Jej zdaniem to oni powinni jak najwcześniej ustalić swoim pociechom zasady korzystania z sieci i limity czasowe. Muszą też zapewnić dzieciom atrakcyjne formy spędzania wolnego czasu, żeby się im nie nudziło, kiedy będą offline. Rodzice często zbyt późno zauważają alarmujące sygnały, kiedy konieczna jest już konsultacja z psychologiem.

Teatr

Małgorzata Potocka: Jestem absolutnie oddana mojemu teatrowi. Jak się robi teatr z pasji, to nie trzeba odpoczywać

Twórczyni Teatru Sabat zaznacza, że prowadzenie teatru to nie tylko praca, ale także misja, która wymaga poświęcenia, a sukcesy przynoszą ogromną satysfakcję. Spektakularne rewie są efektem pasji, zaangażowania i profesjonalizmu wielu osób, a ona jest nie tylko reżyserką, choreografką i tancerką, ale także doskonałą menedżerką. Założycielka placówki podkreśla, że atmosfera, która panuje w Tatrze Sabat, sprzyja współpracy. Artyści czują się w nim jak w rodzinie i wciąż mogą doskonalić swoje umiejętności, co przekłada się na jakość przedstawień oraz na zadowolenie widzów.