Newsy

Magdalena Antosiewicz: Nigdy nie dorównam blogerkom dwudziestoparoletnim. Wyróżniam się jednak stylem, charakterem i urodą

2016-08-10  |  07:05

Swojego bloga Magdalena Antosiewicz prowadzi z myślą o kobietach powyżej 35 roku życia. Szafiarka zdobywa coraz większą popularność i przyznaje, że nadszedł ten moment, kiedy zamiast tylko inwestować, wreszcie zarabia na swoim projekcie. Nie chce jednak konkurować z młodszymi koleżankami po fachu ani też być z nimi porównywana. 

Miałam zamiar prowadzić bloga stricte modowego, chciałam zwrócić się do kobiet po 30 roku życia, chociaż słyszę i mam opinie, że oglądają mnie też dwudziestolatki i biorą jakiś tam przykład ze mnie. Im bardziej w to wchodzę, to bardziej widzę, że moda bardzo się łączy z urodą, wyglądem, stylem życia, więc chciałabym ze swojego bloga w przyszłości stworzyć portal modowy plus uroda, wygląd i wszystko, co dotyczy kobiety – mówi agencji informacyjnej Newseria Lifestyle Magdalena Antosiewicz, autorka bloga Thirty fashion.

Rekomendując swojego bloga, Magdalena Antosiewicz podkreśla, że jest miłośniczką i wielka fanką mody. Preferuje i promuje stylizacje z lekką nutą ekstrawagancji, elegancji i klasy. Nie chce być porównywana z innymi, znanymi blogerkami i na nikim się nie wzoruje.

Nigdy nie będę w tym miejscu, w którym one teraz są, bo one zaczynały wcześniej i w ogóle nie jest to dla mnie porównanie. Chciałabym właśnie stać się taką blogerką, żeby brały ze mnie przykład dziewczyny po 35 roku życia, po 30, po 40, a jak wezmą przykład i po 20 i po 50 to też będzie dobrze – mówi Magdalena Antosiewicz.

Jest bardzo dużo blogów skierowanych do młodych dziewcząt i kobiet przed 30 rokiem życia. Już jednak nieco starsze panie niewiele mogą z nich skorzystać. Antosiewicz znalazła tę niszę i szybko ją zagospodarowała. Ma już swoje stałe grono fanek i do nich kieruje swoje posty.

Nie liczyłam, że tak szybko mój blog wejdzie w taki etap, w jakim jest w tym momencie, ale bardzo się cieszę, że zaczynam iść do przodu i zaczynam na tym blogu coś zarabiać. Oczywiście nie tak jak dziewczyny, które mają wielka popularność w internecie. Nigdy nie dorównam blogerkom dwudziestoparoletnim, ale mam nadzieję, że będzie mnie coraz więcej ludzi oglądać, będę się coraz bardziej podobać, bo jednak wyróżniam się swoim stylem, charakterem i urodą – podkreśla Magdalena Antosiewicz.

Czytaj także

Gwiazdy

Margaret: Mam ponad 10 tatuaży. Niektóre coś znaczą, a inne są efektem przedłużonej imprezy

Wokalistka lubi ozdabiać swoje ciało tatuażami i jak tłumaczy, czasem przywiązuje uwagę do ich symboliki, ale często też tatuuje sobie po prostu to, co jej się w danym momencie podoba. Na razie piosenkarka ma ponad dziesięć tatuaży i jak wspomina, powstawały one w różnych okolicznościach, czasem zupełnie spontanicznie, na przykład po dobrej imprezie.

Film

Stefano Terrazzino: Przygotowywałem aktorów „365 dni” do zatańczenia tanga. Ta scena jest bardzo zmysłowa, zresztą jak cały film i książka

Tancerz nie kryje satysfakcji z tego, że producenci filmu „365 dni”, który jest ekranizacją powieści Blanki Lipińskiej, docenili jego kunszt i zaprosili do współpracy. Jego zadaniem było przygotowanie choreografii do jednej z kluczowych scen.

 

Ochrona środowiska

Biznes modowy walczy z plastikowymi odpadami. Do 2025 roku LPP wyeliminuje plastikowe opakowania niepodlegające recyklingowi lub kompostowaniu

Duży biznes w coraz większym stopniu włącza się w walkę z plastikiem. Dotyczy to również przemysłu odzieżowego. W sprzedaży są już ubrania wykonane z bardziej przyjaznych dla środowiska materiałów lub przetworzonych odpadów. W sklepach organizowane są także zbiórki używanej odzieży. Kolejna kwestia to zarządzanie plastikowymi odpadami. Firma LPP – jako pierwsza w Polsce – przystąpiła do inicjatywy New Plastics Economy Global Commitment. Zobowiązała się, że do 2025 roku będzie w 100 proc. korzystać wyłącznie z opakowań, które nadają się do ponownego użycia, recyklingu lub kompostowania.

Seriale

Maciej Musiał: Widzowie dzisiaj mają dosyć wysokie wymagania i lubią być traktowani jak widzowie inteligentni. I myślę, że w ten sposób traktuje ich „Pułapka”

Mimo że początkowo produkcja TVN miała być wyłącznie sześcioodcinkowym miniserialem, to wysoka oglądalność i dobre przyjęcie przez widzów przekonało twórców, aby przedłużyć „Pułapkę” na kolejny sezon. W drugiej serii są aktorzy dobrze znani z pierwszej odsłony, ale pojawi się także kilka nowych nazwisk.